wtorek, 28 stycznia 2025

Mechaniczne mówienie i inne nawyki

 Teraz weźmy pod uwagę kwestię świadomego wysiłku wobec mechaniczności. To bardzo istotna kwestia. Zacznijmy od mówienia, zarówno zewnętrznego, jak i wewnętrznego. Mówienie jest najbardziej mechaniczne w człowieku. Pamiętaj, że nie oznacza to tylko mówienia w danej chwili, ale także po fakcie. Muszę cię ostrzec, że zawsze łatwo zauważyć, kiedy ktoś mówi niewłaściwie. A mówienie to nie tylko wypowiadanie słów, ale także ich pisanie lub wyrażanie w inny sposób, na przykład intonacją, gestami, szeptaniem itp. Szeptanie jest bardzo złym przykładem niewłaściwego mówienia. W końcu oznacza to również mówienie wewnątrz siebie. Spróbuj pomyśleć o tym, co mówiłeś w ciągu dnia, a potem pomyśl o zasadach. Ludzie często zarażają się nawzajem złym mówieniem – to znaczy, że stają się dla siebie niebezpieczni. I pamiętaj tutaj, że to, co mówię do kogokolwiek prywatnie, nie powinno być powtarzane. To jest twarda zasada.  

Teraz weźmy inny mechaniczny nawyk, poza mówieniem. Najpierw musisz zaobserwować, czy jest to zły nawyk – to znaczy, czy usypia cię. Istnieją dobre nawyki, które są mechaniczne – ale po co je zmieniać? Rozróżnij dobre i złe mechaniczne nawyki. Weźmy oczywiste przykłady: lenistwo, chciwość itp. Spróbuj je przezwyciężyć na krótki czas – to znaczy tak długo, jak masz na to siłę. Nigdy nie pracuj nad sobą ponad punkt, w którym jest to użyteczne, ponieważ wtedy wysiłek przestaje być świadomy i sam staje się mechaniczny. Wszystko z czasem staje się mechaniczne. Zapamiętaj to. Wszystko, co robisz świadomie, zostaje zachowane dla ciebie: wszystko, co robisz mechanicznie, ponieważ tego nie zrobiłeś, jest tracone. Dlatego wysiłki muszą być świadome. W rzeczywistości w Pracy nie ma czegoś takiego jak mechaniczne wysiłki. Należą one do życia. W Pracy istnieje kategoria wysiłków zwanych wysiłkami, by uniknąć wysiłku. Oznacza to, że ludzie podejmują wszelkiego rodzaju bezużyteczne i niepotrzebne wysiłki, unikając jednocześnie podjęcia wysiłku, który jest wymagany. Pamiętasz klauna w cyrku. Biega dookoła, robiąc mnóstwo bezużytecznych rzeczy. Tym klaunem jesteśmy my sami. Ale o bezużytecznych wysiłkach porozmawiamy następnym razem.

niedziela, 12 stycznia 2025

Nota o walce z depresją

 Porozmawiajmy teraz o wysiłkach nad depresją. Depresja to nie to samo, co bycie negatywnym. Jest jedna interesująca rzecz, którą warto zauważyć w przypadku depresji – mianowicie, że wpływa ona na wszystkie centra, nawet na centrum instynktowne. Depresja nie jest spowodowana jedynie utratą nadziei i wiary w przyszłość, choć jest to częsta przyczyna. Może pojawić się po prostu na skutek braku jakiegokolwiek wysiłku, przez co centra stają się, że tak powiem, „rozmokłe”. Z drugiej strony, sam stan, niezależnie od przyczyny, prowadzi do sytuacji, w której energia w centrach „kwaśnieje”. Może to wynikać po prostu z obrazu samego siebie, tak jak wtedy, gdy ktoś wyobraża sobie, że zawsze odnosi sukcesy, a okazuje się, że tak nie jest. Jednak bez względu na przyczynę, stan depresji musi zostać rozpoznany i należy podjąć wszelkie wysiłki, aby go przezwyciężyć. Mówię wysiłek, ponieważ tylko wysiłek zmieni ten stan, nawet wysiłek robienia zwykłych, drobnych, niezbędnych rzeczy. Ale to świadomy wysiłek pamiętania siebie natychmiast wyciągnie cię z depresji. Powodem jest to, że przenosi cię do Pracy "ja" – czyli tych "ja", które odczuwają wpływy Pracy – i poza życiem "ja", w których depresja jest skoncentrowana. I tutaj muszę dodać, że musisz walczyć, aby Praca była w tobie. Musisz walczyć w swoim umyśle o Pracę, aby utrzymać ją żywą, inaczej zaczyna zamierać.

poniedziałek, 18 listopada 2024

Wysiłki po stronie bycia i zewnętrzne zważanie

Teraz w odniesieniu do wysiłków nad byciem. Każdy musi codziennie świadomie pracować nad swoim byciem, szczególnie w tym okresie, gdy wszyscy pogrążają się we śnie. Jeśli chcesz traktować życie jako swojego nauczyciela, to – jak powiedziano w poprzednim tekście – musisz codziennie przez pewien czas ćwiczyć nieutożsamianie się z tym, co przynosi życie, czy to przyjemne, czy nieprzyjemne. Życie wymaga mechanicznego wysiłku, ale jeśli ćwiczysz nieutożsamianie się, staje się to świadomym wysiłkiem.* Rób to tylko przez określony czas – powiedzmy godzinę – i pozostań świadomy, uważnie obserwując siebie. Na przykład wyznacz sobie cel, by przez godzinę nie sprzeciwiać się niczemu. To pomoże ci zrozumieć, czym jest nieutożsamianie się. Później możesz się odprężyć w odniesieniu do Pracy i robić, co chcesz, jeśli masz na to ochotę. Ale: albo pracuj, albo nie pracuj – i wiedz, co robisz. Nie bądź pomiędzy ośrodkami. Nie dryfuj z powodu braku mentalnego kierunku – i nie zasypiaj w tym czasie. Odprężenie nie oznacza koniecznie zapadania w sen.

Teraz w odniesieniu do pracy nad szczególnymi aspektami siebie i podejmowania wysiłku w tym zakresie – czyli po stronie twojego bycia, tego, jaką jesteś osobą i jak reagujesz. Najpierw przyjrzyj się swojej negatywnej stronie – to znaczy swoim codziennym negatywnym emocjom. Spróbuj najpierw zobaczyć, że jesteś negatywny, i przyznaj to. Samo to już pomaga. Jak wiesz, do tego, by stać się negatywnym, potrzebujesz drugiej osoby. Zadaj więc sobie pytania, takie jak te:  

(1) Czy myślę, że ktoś mnie źle traktuje?  

(2) Czy jestem zazdrosny o kogoś?  

(3) Czy to mechaniczna niechęć?  

To pomaga sformułować swoją sytuację wobec siebie samego. Następnie spróbuj sformułować odpowiedzi. Potem spróbuj zastanowić się, co oznacza zewnętrzne zważanie. Zważanie zewnętrzne  oznacza postawienie się w sytuacji drugiej osoby i uświadomienie sobie jej trudności. Jest to jeden ze sposobów transformowania życia. Teraz stań się osobą, o której myślisz, że źle cię traktuje, albo osobą, o którą jesteś zazdrosny, itd. Spróbuj to zrobić szczerze. Wymaga to świadomego wysiłku. Zwizualizuj sobie, że jesteś tą osobą, i odwróć pozycję – to znaczy stajesz się osobą, której nie lubisz, nienawidzisz lub krytykujesz, i teraz patrzysz na inną osobę, czyli na siebie. Z reguły to szybko cię uzdrowi, jeśli potrafisz to zrobić. Ale jeśli jesteś w złym stanie negatywnych emocji – jak każdy z nas czasem bywa – nic ci nie pomoże, poza uświadomieniem sobie, kim sam naprawdę jesteś – to znaczy, jak wiele zła masz w sobie i jaki naprawdę jesteś. To jest bolesne. Ale nie możemy się zmienić bez bólu. Praca jest lustrem, a każdy, kto w niej uczestniczy, może pomóc ci zobaczyć samego siebie w tym lustrze. Ale nie zrozumiesz tego, jeśli nie zobaczysz siebie w innych lub innych w sobie. Zewnętrzne zważanie jest głównym sposobem radzenia sobie z negatywnymi emocjami. Ale trzeba zrozumieć, co to oznacza. Opiera się na wizualizacji. Zewnętrzne zważanie wymaga czasu. Trudno je wykonać szczerze – to znaczy właściwie. Zawsze wymaga to bardzo dużego wysiłku. Ale działa bezpośrednio na twoje bycie. Niektórzy uważają je za niemożliwe, ponieważ nie potrafią sobie wyobrazić, że mogliby być kimś innym, zwłaszcza osobą, którą pogardzają. To sprawia, że Praca po pewnym czasie staje się dla nich trudna.


* To zdanie tylko pozornie jest proste do zrozumienia. Nieutożsamianie się wydaje się bowiem pracą bez dużego wysiłku, może nawet się wydawać jego zmniejszenie poprzez oddzielenie się od małego "ja". Może sie też wydawać, że nieutożsamianie wiąże się z nieodczuwaniem emocji albo ich zatrzymywaniem. To może się faktycznie na chwilę udać, ale w dłuższym czasie to emocje nami kierują i motywują do działania (wiąże się to ze "wstrząsami"). Dlatego jestem zdania, że Nicoll powinien kłaść większy nacisk na świadome wytwarzanie w sobie emocji, także przy nieutożsamianiu. Dokładniej rzecz biorąc chodzi o tzw. cierpienie świadome, o którym opowiada Gurdżijew w Opowieściach Belzebuba dla wnuka. Oczywiście to "cierpienie świadome" dotyczy wyższego stopnia rozwoju i trzeba najpierw w ogóle nauczyć się kierować emocjami, niemniej - jak motto wskazuje - "naszym zadaniem jest imitować wyższe stany świadomości, tak by przyciągać je".

niedziela, 10 listopada 2024

Wysiłek po stronie bycia i po stronie wiedzy rodzi zrozumienie

 Są dwie strony Pracy, na których można podjąć wysiłek, i tylko na tych dwóch stronach człowiek może się rozwijać. Pierwsza jest po stronie wiedzy, i w przypadku tej Pracy wysiłek polega na myśleniu o ideach i formowaniu własnego, indywidualnego, intymnego i wewnętrznego połączenia z ich znaczeniem, i nic nie jest ważniejsze na początek. Człowiek musi myśleć, rozważać i zastanawiać się, przyjąć do swojego umysłu, przeżywać na swój własny sposób, wyobrażać sobie i tworzyć swoje fantazje, własne poczucie Pracy, jako prawdziwy punkt wyjścia w sobie samym. Bo kiedy utworzy jakiś punkt wyjścia, jeśli jest on błędny, można go poprawić. Praca wtedy zaczyna rzucać światło na umysł. Druga strona to strona własnego bycia. Wysiłki po stronie wiedzy różnią się od wysiłków po stronie bycia. Można to łatwo odkryć samodzielnie. Człowiek może rozwijać się w dwóch kierunkach i tylko w dwóch – po stronie wiedzy i po stronie bycia. Muszą one jednak iść w parze. Rezultatem jest zrozumienie. Jak wcześniej powiedziano, Praca musi być oparta na zrozumieniu. Nie można się do niej przystosować, jak to robi się w życiu, na zewnątrz siebie. Zrozumienie jest najsilniejszą siłą, jaką możemy stworzyć w sobie. Do niczego lepszego nie można dążyć w dłuższej perspektywie niż do zrozumienia, a w Pracy człowiek jest określany przez swoje zrozumienie. Człowiek jest swoim zrozumieniem. Dziś chcę mówić tylko o wysiłku po stronie bycia. Wysiłki skierowane na bycie są inne, jak powiedziano, niż wysiłki skierowane na myślenie o wiedzy tego systemu. Dwie strony człowieka – strona jego wiedzy i strona jego bycia – muszą się zjednoczyć, by utworzyć zrozumienie. Ta Praca daje nam więcej wiedzy, niż mamy bycia, aby ją przyswoić. Jednak bardzo trudno jest zjednoczyć tę wiedzę z byciem. Całym zadaniem jest jednak to zrobić, a pierwszą potrzebą jest docenienie wiedzy – czyli lubienie jej, chcenie jej, odczuwanie do niej pragnienia. Wiedza może się zjednoczyć z byciem tylko poprzez pewne emocje, poprzez pewne pragnienie, poprzez gotowość. Człowiek musi chcieć tego, co wie. W przeciwnym razie wiedza nie może się zjednoczyć z byciem. Nie można pracować nad swoim byciem w oderwaniu od wiedzy tego systemu i nie można mieć żadnej praktycznej wiedzy o tym systemie, jeśli nie stosuje się go do swojego bycia, i nie można zastosować go do swojego bycia – to znaczy, nie może wejść w twoją wolę i tak działać na ciebie – jeśli go nie chcesz, nie pragniesz. Zwyczajnym stanem człowieka jest to, że nie chce tego, co wie. Działamy z naszego stanu bycia, a nie z naszej wiedzy. To nasza wola działa, a nasza wola wynika z naszego poziomu bycia. Człowiek wie lepiej, ale działa gorzej, i tak długo, jak pozostaje w tym stanie, nie ma jedności w sobie i tym samym nie ma zrozumienia, ponieważ istnieją w nim dwie oddzielne strony. Aby wiedza mogła działać na bycie, musi istnieć pragnienie, lub radość, lub przyjemność z idei Pracy, ponieważ nic nie może przejść ze strony wiedzy do strony bycia bez pragnienia, przyjemności lub tęsknoty – to znaczy, bez gotowości. Wtedy człowiek będzie chciał żyć tym, co wie, żyć swoją wiedzą, a jego wola i wiedza zaczną się zlewać. W tym momencie pojawia się cała wartość Pracy i jej wewnętrzne tło. Wszystko w Pracy zaczyna się od wartościowania, a to oznacza pragnienie czegoś, ponieważ nie cenisz czegoś, jeśli tego nie chcesz. To wprowadza wolę, i to poprzez wolę – poprzez gotowość – zaczynasz stosować wiedzę do swojego bycia. Jeśli to zrobisz, twoja wiedza zacznie się przekształcać w zrozumienie poprzez zjednoczenie między wolą twojego bycia a wiedzą w twoim umyśle. Jak wiesz, w tym systemie zrozumienie jest jasno zdefiniowane. Zrozumienie to średnia arytmetyczna między twoją wiedzą a twoim byciem.* Tak więc widzisz, że posiadanie wiedzy o tych ideach nie wystarcza. Łatwo zauważyć, kiedy ktoś ma tylko wiedzę, ale nie rozumie Pracy. Jeśli coś rozumiesz, możesz mówić o tym na różne sposoby; jeśli jest to tylko wiedza, będziesz mówił o tym z pamięci.


* Prędzej średnia geometryczna: (bycie x wiedza)^0,5. Jeżeli bycie = 0, to zrozumienie powinno też być zerowe i jeżeli wiedza = 0, to zrozumienie też jest równe zero. W przypadku średniej arytmetycznej byłaby to połowa jednego lub drugiego. Dzięki średniej geometrycznej można też uzyskać asymetryczny wynik, gdy dla arytmetycznej będzie zawsze symetryczny. Powiedzmy, że bycie i wiedza mieszczą się miedzy 0 a 1. Jeśli mamy bardzo słabe bycie na poziomie 0,1, ale bardzo dużą wiedzę na poziomie 0,9, to arytmetyczna średnia = 0,5, ale geometryczna = 0,3. Geometryczna obciąża wynik w dół, co wydaje się pożądaną cechą w przypadku zrozumienia, wskazując tym samym, że nawet duża ilość jednego czynnika nie zrekompensuje odpowiednio wyniku przy zbyt małej ilości drugiego czynnika.

niedziela, 24 maja 2020

Wysiłek mechaniczny i świadomy


Kiedy osoba w tej Pracy przestaje się starać, często mówi się, że dryfuje. Dryfować oznacza brak kierunku. W innych przypadkach mówi się, że zasnął. Zasnąć w tej Pracy oznacza po prostu zapomnieć o tym wszystkim. Na przykład, człowiek może tak zanurzyć się w życiu, że zapomina o wszystkim, co wiąże się z Pracą. Wtedy nie tylko dryfuje, ale szybko zasypia. W tej dyskusji będę mówił o wysiłku. Praca zależy od wysiłku. Opiera ona się na wysiłku, ale wysiłku pewnego rodzaju. Po pierwsze, wysiłek dzieli się ogólnie na dwa rodzaje, mechaniczny i świadomy. W sensie ogólnym, wysiłek mechaniczny jest tym, co musimy zrobić, do czego życie nas zmusza. Wszystkie zwierzęta, cała natura, całe życie organiczne, z których stanowimy niewielką część, muszą podejmować wysiłek mechaniczny. Weźmy przykład. Jeśli pada deszcz, trzeba postawić parasol. Właśnie o to chodzi w wysiłku mechanicznym, a przez taki wysiłek dostosowujemy się do życia.

Świadomy wysiłek oznacza wysiłek, który nie jest potrzebny w życiu i nie jest spowodowany przez życie. To znaczy, że życie nie jest jego przyczyną; źródło jego pochodzenia nie leży w życiu. Oznacza to, że do podjęcia świadomego wysiłku, dzięki któremu możliwy staje się wysiłek świadomy, potrzebne jest inne źródło niż interes życia. Czy kiedykolwiek zadałeś sobie pytanie, czy naprawdę wierzysz, że istnieją jakieś wpływy nie należące do życia i pochodzące z innego źródła? Pozwól, że przypomnę ci, co mówi ta nauka. Istnieją dwa rodzaje wpływów w samym życiu, zwane wpływami A i B. Wpływy A są tworzone w życiu przez jego zderzenia i tarcia, przez zazdrość i nienawiść, przez ambicje, wojny, zbrodnie, handel, interesy, prawa, i tak dalej. Ale istnieją w życiu wpływy B i mówią innym językiem, ponieważ pochodzą ze źródła spoza życia  - z tego, co nazywamy wpływami C - czyli od ludzi, którzy przeszli indywidualną ewolucję. Wpływy C nie pochodzą z kręgu mechanicznej ludzkości, ale ze świadomego kręgu ludzkości. Ale nie jest możliwe, aby wpływy C dotarły bezpośrednio do życia. Nie zostałyby one zrozumiane. Jest to inny język, którego musimy uczyć się powoli. Życie zmienia je we wpływy B. Ale chodzi o to, że ten system opiera się całkowicie na istnieniu tych innych wpływów, różniących się od życia, zwanych wpływami B i C - w rzeczywistości na wpływach C. Dlatego musimy nauczyć się nowego języka. Musicie zrozumieć, że gdyby człowiek nie miał wewnętrznego sekretnego przeznaczenia, gdyby nie był ziarnem, a często bardzo nieszczęśliwym, to nic by mu nie pomogło uratować życia i jego interesów. Ale wewnętrzne przeznaczenie człowieka nie leży w życiu. To nasienie, które jest człowiekiem, jest zdolne do własnej ewolucji i tylko niektóre rodzaje światła i ciepła mogą się rozwijać - nie światło i ciepło słońca, które rządzi zewnętrznym życiem i jest jego źródłem. Mówię to wszystko tutaj, ponieważ jeśli te dwa przeznaczenia człowieka nie są sformułowane w waszych własnych umysłach, to trudno jest zrozumieć o co chodzi w Pracy. Praca jest tym, co nazywane jest Czwartą Drogą, w odróżnieniu od trzech innych Dróg. To jest w życiu i dlatego człowiek musi wiedzieć, jak być w życiu i jak korzystać z życia i otrzymać to, czego chce od życia i jednocześnie być w Pracy. Jest to możliwe tylko dla niektórych rodzajów ludzi - "Dobrych Gospodarzy", którzy wykonują swoje obowiązki w życiu, ale nie wierzą w życie. I musicie zdać sobie sprawę, że w tej pracy nie wymaga się od was rezygnacji z życia lub czegoś takiego. Przeciwnie, ta praca uświadamia wam, że wy idiotycznie używacie życia tak dalece, jak tylko możliwe. Ale nie wolno ci ufać życiu i gubić się w nim i myśleć, że cel leży w doświadczeniu życiowym.

Przy podejmowaniu wysiłku należy się zastanowić, z jakiej części siebie wynika ten wysiłek. Osoba może podjąć wysiłek przeciwko negatywnym emocjom publicznie, na przykład w obawie przed zrobieniem z siebie głupca przed innymi, przed utratą pracy, itp. Jest to wysiłek mechaniczny. Jak tylko znajdzie się w domu, będzie wyrażał swoje negatywne emocje. Świadomy wysiłek jest zupełnie inny i wynika z innej części.

Kiedy człowiek odczuwa istnienie wpływów A i B i zdaje sobie sprawę, że wpływy C muszą istnieć poza życiem, aby odpowiedzieć na obecność wpływów B w życiu, zaczyna odczuwać istnienie czegoś wyższego niż on sam. Zaczyna to budzić centrum emocjonalne i umożliwiać świadomy wysiłek. W przeciwnym razie człowiek będzie odczuwał tylko swoje emocje i pozostanie w wąskiej sferze siebie.

Najważniejszym świadomym wysiłkiem jest pamiętanie siebie. Zawsze jest to trudne, ponieważ wszyscy zapomnieliśmy siebie dawno temu, ale jest to całkiem niemożliwe, jeśli człowiek nie ma poczucia wyższych wpływów i nie widzi różnicy między wpływami A i B w życiu. Pamiętanie siebie musi mieć czynnik emocjonalny, nie siebie, nie osobowości, ale czegoś głębszego, albo, jeśli wolisz, wyższego niż zwykłe "ja". Czynnik woli wkracza w pamiętanie siebie - nie jaźń-wola, ale świadoma wola.

piątek, 20 września 2019

Karma-joga

Karma-joga jest nauką działania wraz z nieidentyfikowaniem się. To zdanie musi być zapamiętane przez wszystkich. Nie wolno go zamieniać w "naukę działania bez identyfikowania się". Istotą Karma-jogi jest spotykanie się z nieprzyjemnymi rzeczami na równi z rzeczami przyjemnymi. To znaczy, w praktykowaniu Karma-jogi nie zawsze staramy się unikać nieprzyjemnych sytuacji, rzeczy, jak to zwykle robią ludzie. Życie ma się spotkać z nieidentyfikacją. Kiedy jest to możliwe, życie staje się naszym nauczycielem; w żadnym innym sensie nie może stać się nauczycielem, bo życie odbierane samodzielnie jest bez znaczenia, ale odebrane jako ćwiczenie staje się nauczycielem. (...) Nic nie może zmienić bycia tak bardzo, jak ta praktyka - mianowicie, aby wziąć nieprzyjemne rzeczy w życiu jako ćwiczenie. I cokolwiek, co działa na bycie, jednocześnie zwiększa nasze siły. Odbieranie życia z nieidentyfikowaniem się nie oznacza pustego działania; oznacza działanie w oparciu o rzeczywistą podstawę, cel i zrozumienie idei i znaczenia Pracy.

Niemożliwe jest zrozumienie życia w kategoriach jego samego. Branie go samego wywołuje olbrzymie zamieszanie. Coś musi być dopasowane w ciągu całego życia, system idei, takich jak Praca, aby nadać mu znaczenie. Karma-joga nadaje życiu sens. (...) Wszystkie idee Pracy są niezbędne, by zmienić życie w sens dla siebie samego.



Może warto zauważyć w tym miejscu, że z punktu widzenia prawa 3 sił życie dla Pracy może stanowić drugą siłę (pasywną) lub trzecią (neutralizującą). Praca jest zawsze siłą aktywną, życie może przynosić różnego rodzaju przeszkody, stanowiąc siłę hamującą. Wówczas potrzebne jest odnalezienie siły neutralizującej, aby zrealizować dowolne działanie. Ta siła może płynąć z Pracy lub Życia. Dokładniej chodzi tu o wiedzę lub pomysł. Przykładowo medytacja podczas której wyobrażamy sobie wykonywanie jakichś zadań będzie stanowić siłę neutralizującą ze źródła Pracy, ponieważ dotyczy skupienia świadomości. Innym przykładem może być świadome, wewnętrzne postanowienie zrobienia czegoś, podjęcie świadomej decyzji i nastawienie na wykonanie celu wbrew przeciwnościom losu czy wbrew lenistwu i niechęci własnej maszyny. Źródło tej siły nie leży w Życiu, ponieważ cel nie musi być zupełnie racjonalny (w sensie maksymalizacji zysku). Co więcej, użyte środki czy aktywa (w tym czas, miejsce czy ryzyko) nie muszą być także w pełni racjonalne - liczy się tylko wykonanie. Czucie walki ze swoją mechanicznością stanowi tu trzecią siłę. Jeszcze innym przykładem jest wykorzystanie wiedzy o prawie oktaw.
Z kolei ze strony Życia trzecia siła może przejawiać się różnorodnie. Może być to poszukiwanie metod zwiększających własną efektywność. Jeśli znajdziemy sposób na ułatwienie sobie pracy, to dane zadanie wykonamy mniejszym nakładem kosztów, stąd owa "neutralizacja". Inny przykład to poszukiwanie motywacji, choćby przyznając sobie nagrody. Można w końcu połączyć te przykłady. Załóżmy, że mamy zadanie sprzątać mieszkanie i czujemy przed tym opór. Zwykłe szukanie motywacji polegałoby na tym, że w nagrodę za wykonanie zadania poczytamy fajną książkę. Jednak zamiast sprzątać mieszkanie, a potem czytać książkę, możemy jednocześnie sprzątać i słuchać audiobooka (jeśli jest taka wersja). Ma tu miejsce jednocześnie zwiększanie efektywności (bo możemy sprzątać dłużej albo wolniej) i zwiększenie motywacji jednocześnie.

Jeżeli jednak ćwiczymy karma-jogę, to siłę neutralizującą musimy czerpać tylko/głównie z Pracy. Karma-joga wymaga bowiem wewnętrznego nastawienia na spotykanie się z nieprzyjemnościami życia.

sobota, 15 czerwca 2019

Podział Centrum Emocjonalnego na stronę negatywną i... nie-negatywną

Zanim zacznę tłumaczyć dalsze fragmenty Nicolla, muszę wtrącić uwagę na temat tej części. Nicoll stwierdza, że Centrum Emocjonalne nie dzieli się na stronę pozytywną i negatywną, jak w przypadku Centrum Intelektualnego, a jedynie nabywa w ciągu życia część negatywną, natomiast sama w sobie ta część nie jest naturalna. Trudno mi się zgodzić z takim twierdzeniem. Bo dlaczego miałaby istnieć taka asymetria między centrami? Skoro Centrum Intelektualne naturalnie się dzieli na pozytywne i negatywne, to dlaczego miałoby tak nie być w przypadku Centra Emocjonalnego? Oczywiście Nicoll podąża tutaj za ideą Gurdżijewa i Uspienskiego, którzy poświęcają dużo uwagi negatywnym emocjom, z którymi należy walczyć. Rzeczywiście, negatywne emocje są zawsze, bez wyjątku złe dla rozwoju człowieka i należy dążyć do ich eliminacji, tak jak to opisują Gurdżijew i Uspienski. Ale nie można twierdzić, że skoro z negatywnymi emocjami należy się zmagać, to są one nienaturalne dla człowieka, ale nabyte przez niego. Sam Gurdżijew powiedział, że Czwarta Droga jest drogą walki z naturą, Bogiem. Rzecz jasna należy to odpowiednio rozumieć. Jesteśmy naturalnie maszynami i niczym więcej. Natura czy Bóg, który nas stworzył, nie chce niczego więcej od nas, nie chce byśmy osiągnęli świadomość i własną wolę. Dla natury dobrze jest, jeśli pozytywne i negatywne emocje mieszają się ze sobą albo wymieniają nawzajem, bo wtedy jest pewność, że nie rozwiniemy się, że będziemy stać w miejscu, a dokładniej będziemy kręcić się w kółko (prawo siedmiu, prawo oktaw) - ponieważ służymy jedynie jako pokarm dla natury, która karmi się naszą energią. Dlatego mamy ją tracić, aby natura mogła ją zyskać. Na skutek prawa siedmiu negatywne emocje sprowadzają nas do punktu wyjścia, zabierają energię do działania, odwracają uwagę od rzeczy istotnych i celu, jaki sobie wyznaczyliśmy.

Z punktu widzenia prawa 3 sił, emocje pozytywne wyrównują się z negatywnymi, tak że nie osiągamy nic świadomie. Dzieje się to w czasie, najpierw są często emocje pozytywne (zapał do pracy, silna motywacja), które potem zamieniają się w negatywne (znudzenie, niechęć, robienie rzeczy na siłę), tak że nie kończymy swoich planów albo te plany wiecznie przesuwają się w przyszłość. Zauważmy, że właśnie po to jest czas, którego upływ jesteśmy w stanie zrozumieć. Ścisłe wyznaczanie terminów jest dlatego istotne, bo to jest test - testujemy nasze wyniki i poziom rozwoju. Aby nasz plan powiódł się nieprzypadkowo, potrzebna jest trzecia siła, która negatywne emocje osłabi. Trzeba znaleźć w sobie tę trzecią siłę i Czwarta Droga służy do tego.

Ideę Nicolla można jednak wziąć w obronę. Centrum Ruchowe także nie posiada strony pozytywnej ani negatywnej. Oczywiście występują pewne negatywne przejawy tego centrum, jak np. dziwne nawyki, typu obgryzanie paznokci, gryzienie długopisu itp., ale wątpliwe, żeby podłożem było samo to centrum, a raczej zastępuje inne centra, np. emocjonalne w przypadku nudy lub stresu, albo instynktowe w przypadku głodu.
Być może rozwiązaniem tej asymetrii między centrami byłoby założenie, że Centrum Ruchowe nie dzieli się na pozytywne i negatywne, Intelektualne dzieli się, a Emocjonalne jest pomiędzy nimi - człowiek bardzo łatwo wpada w negatywny stan, jego centrum emocjonalne jest skłonne do tego, jednak można te emocje zredukować lub wyeliminować.

Trzeba w tym miejscu jeszcze zwrócić uwagę na dodatkowy aspekt, który komplikuje tę analizę. Mianowicie dużą rolę w doznawaniu negatywnych emocji pełni wychowanie. Jeśli człowiek od dziecka był wychowywany w duchu karania, to w przyszłości prawdopodobnie będzie także sam się karał. Prawidłowe wychowanie zwiększa szanse, że człowiek w dorosłości będzie kontrolował emocje. W tym sensie nabywamy negatywną stronę emocji.

Natomiast w przypadku Centrum Intelektualnego nie da się i nie powinno się eliminować negatywnych myśli, które są potrzebne do porównywania rzeczy ze sobą. Np. gdybym nie potrafił krytycznie myśleć, to nie dokonałbym tej krytyki Nicolla i przyjmowałbym wszystko co pisze za prawdę. W mojej krytyce nie ma jednak nuty emocji - to czysto intelektualna analiza.

Nicoll sporo poświęca czasu na opis wpływu negatywnych emocji na człowieka. Ze względu na powyższą krytykę, a także dość oczywiste zdania, pominę spore fragmenty. Natomiast zwrócę uwagę, że Autor daje poniższą grafikę reprezentującą podział Centrum Emocjonalnego:


I jak pisze:

To reprezentuje Centrum po tym, gdy nabyło negatywną część w kontakcie z życiem. Nie proponuję na tym etapie mówić więcej na temat różnych części negatywnego aspektu Centrum Emocjonalnego, z wyjątkiem tego, że punktem wyjścia dla twojego osobistego myślenia na ten temat jest to, że wszystko w części negatywnej działa w niewłaściwy sposób, jakby na odwrót.

Jak widać podany schemat nie zawiera części pozytywnej. Skoro negatywna część jest nabyta, to znaczy, że gdyby jej nie było, nie byłoby podziału na część pozytywną i negatywną. Na tym obrazku można dopisać istotnie "Część pozytywna", ale będzie to skutek po prostu tego, że powstała część negatywna. Dobro nie istnieje bez zła. Negatywna część będzie konstytuować część pozytywną.

Jest jeszcze jedna perspektywa i wyłumaczenie. Pozytywne emocje kojarzą się z przyjemnością. Są jednak emocje subtelniejsze od krótkotrwałych przyjemności, jak np. satysfakcja albo miłość do swoich najbliższych czy patriotyzm. Nie można ich nazwać przyjemnościami. Ktoś powie, no dobrze, ale przecież są to nadal pozytywne emocje i mogą stanowić przeciwieństwo tych negatywnych. Tak to prawda, ale możemy szukać dalej. Weźmy np. współczucie - czy to jest negatywne czy pozytywne uczucie? W końcu mój ulubiony przykład - tzw. cierpienie świadome, intencjonalne. Powstaje ono ze świadomego wyboru, własnej woli, w danym celu. Przykładem tego cierpienia może być poświecenie siebie lub swoich najbliższych dla wyższych idei. Chrystus poświęcił własne życie dla zbawienia ludzkości. Cierpienie świadome na pewno nie jest przyjemne, ale nie jest negatywne. Czy można nazwać je pozytywną emocją? Nasz język nie odpowiada tutaj charakterowi tej emocji. Stąd prędzej byśmy nazwali górną część centrum nie-negatywną, co nie będzie tożsame z emocjami pozytywnymi w potocznym sensie.

W kontekście tematu, przytoczę na koniec ostatni fragment:

Dodam jedną lub dwie rzeczy o negatywnych emocjach. Są bardzo silne. Mogą zainfekować każdego. To jeden z powodów, dla których są one tak powszechne i dlaczego ludzie lubią być negatywni, bo wtedy mogą tak łatwo skrzywdzić każdego. Pamiętasz, że w pracy jest bardzo trudne powiedzenie - mianowicie, że zawsze jest to twoja wina, jeśli jesteś negatywny. Trudno to sobie uświadomić. Zawsze wydaje się, że to wina drugiej osoby. Przypomnę wam również, że szczególną cechą negatywnych emocji jest to, że rozwijają się dalej samoistnie, zawsze tworząc świeże negatywne emocje, długo po usunięciu przyczyny. Biorą też tyle energii i marnują ją bezużytecznie, że ludzie często chorują.

niedziela, 24 lutego 2019

Emocje mówią "tak", umysł mówi "nie". Lub na odwrót

Jest kilka bardzo interesujących rzeczy, które można powiedzieć na temat podziału Centrum Intelektualnego na pozytywne i negatywne w odniesieniu do innych centrów, takich jak Centrum Emocjonalne. Na przykład, człowiek może mieć negatywne myślenie i pozytywne emocje lub wolę wobec czegoś. Albo przeciwnie, może mieć pozytywne myślenie i negatywne emocje lub wolę. Aby to zilustrować, warto zastanowić się nad przykładem podanym w Ewangelii:

 "Pewien człowiek miał dwóch synów. Zwrócił się do pierwszego i rzekł: „Dziecko, idź i pracuj dzisiaj w winnicy”. Ten odpowiedział: „Idę, panie!”, lecz nie poszedł. Zwrócił się do drugiego i to samo powiedział. Ten odparł: „Nie chcę”. Później jednak opamiętał się i poszedł. Który z tych dwóch spełnił wolę ojca?"
(Mt XXI XXVIII-XXXI)

Osoba, która zbyt mechanicznie potwierdza poprzez Centrum Intelektualne, powie "tak", ale to należy do jej myśli, a nie do jej woli. Podstawą woli jest Centrum Emocjonalne. Mówi więc "tak" swoim myśleniem, ale w końcu "nie" swoim Centrum Emocjonalnym. Albo człowiek ma negatywne myślenie i pozytywne emocje. Mówi "nie" swoim umysłem, ale jego uczucie mówi później "tak". Przypowieść lub psychologiczna definicja może być różnie rozumiana. Niemniej oznacza to, że człowiek nie jest jednym - i ma dwie różne strony, które niekoniecznie się zgadzają.

Inną rzeczą, którą można powiedzieć, jest to, że jeśli człowiek nie ma Centrum Magnetycznego (które aprobuje istnienie dwóch rodzajów wpływów w wirze życia, czyli A i B), może zacząć tylko od negatywnej strony myślenia, gdy tylko spotka pracę tego rodzaju i tak spędzać cały swój czas w obalaniu. (...) Nasz aparat intelektualny w swojej formie, podzielony na pozytywny i negatywny, może dać dowolny wynik w zależności od tego, czy jedna czy druga strona jest włączona do działania. Może udowodnić lub obalić cokolwiek. To wartościowanie - Centrum Emocjonalne - ma decydujące znaczenie. Rozpatrywane jako czysta maszyna, obie strony Centrum Intelektualnego są wzajemnie destrukcyjne. Dlatego mówi się, że trzeci czynnik jest niezbędny do prawidłowego funkcjonowania centrum.

piątek, 15 lutego 2019

Podział Centrum Intelektualnego na stronę pozytywną i negatywną

Zaczniemy teraz badać negatywne podziały centrów i ich znaczenie. Aby to zrobić, porozmawiamy dziś o Centrum Intelektualnym, które dzieli się naturalnie na stronę pozytywną i negatywną, a jednocześnie podyskutujemy trochę o tym, czym jest myślenie i co oznacza Praca, jeśli chodzi o uporządkowanie Centrum Intelektualnego we właściwym porządku.

Co jest funkcją negatywnej części Intelektualnego Centrum? W przybliżeniu jego funkcją jest myślenie "na nie", negowanie. Zadaniem pozytywnej części Centrum Intelektualnego jest myślenie "na tak", potwierdzanie. W ten sposób całe centrum może być reprezentowane w ten sposób.


Bez negatywnej części w Centrum Intelektualnym nie sposób byłoby myśleć. Czym jest myślenie? Pierwszą definicją, jaką daje ten system, jest to, że myślenie jest porównywaniem. Myślenie to porównywanie jednej rzeczy z drugą, jednego twierdzenia z innym itd. Ale jeśli człowiek ma tylko afirmację czy słowo "Tak" jako narzędzie do myślenia, porównanie nie będzie możliwe. Porównanie wymaga jakości lub wyboru pomiędzy dwiema rzeczami, z których jedna mówi "tak", a druga "nie". Wszystkie pytania, które zadajemy, zaczynając od tego, dlaczego (w odróżnieniu od tych, które rozpoczynają się od "jak"), oznaczają, że szukamy powodu dla czegoś: i wszystkie rozumowania obejmują porównanie i wybór, czyli przyjęcie i odrzucenie. I nie można byłoby tego wybrać lub odrzucić, gdyby w Centrum Intelektualnym nie było podwójnej mocy, czyli mocy afirmacji i mocy negacji. Dwie części centrum powinny być w stanie pracować razem, podobnie jak pracują dwa ostrza nożyczek, z których jedno działa przeciwko drugiemu. Oznacza to, że człowiek powinien być w stanie zobaczyć, co potwierdza, jak również co neguje, o czymkolwiek myśli, i trzymać je razem, a pomiędzy dwiema przeciwległymi stronami znaleźć drogę dla swoich myśli, ponieważ wszelkie prawdziwe myślenie prowadzi w jakimś kierunku w umyśle (i powinno prowadzić do nowego miejsca w umyśle, a nie ciągle wzdłuż starych ścieżek do starych miejsc, w których się było przedtem, a do których się tak naprawdę docierało, nie myśląc, ale po prostu poprzez zwyczajne skojarzenia). Mówię o prawdziwym myśleniu, które wymaga wysiłku i jest czymś, co ludzie rzadko robią. Jak bez wątpienia słyszeliście, każdemu w tej Pracy zaleca się "ruszać mózgiem" raz dziennie, a to oznacza, że należy podjąć prawdziwy wysiłek, aby myśleć. To, co zwykle nazywamy myśleniem, stanowi jedynie automatyczny przepływ skojarzeń, przelot niejasnych idei, wspomnień i zwrotów , przerwany sporadycznym lekkim wysiłkiem, aby przypomnieć sobie coś takiego jak to, co mamy do kupienia lub dokąd musimy dziś iść. Gdy Centrum Intelektualne pracuje jako całość, wszystkie części i wszystkie podziały tworzą właściwy porządek i funkcje, ale zdarza się to rzadko.
Całe centrum rzadko jest włączone. Z reguły tylko małe części i podziały pracują - to znaczy pracują pod niskim ciśnieniem i przy niewielkiej ilości światła, stąd nie mogą poradzić sobie z myślami i ideami, które potrzebują centrum jako całości. I znów, ludzie z reguły nie wiedzą, o czym myśleć. Teraz, ten system ze wszystkimi swoimi ideami i zasadami, jego ogromnym zapleczem i praktycznymi szczegółami - w rzeczywistości całą nauką - jest połączonym systemem organicznym, skonstruowanym w celu skłonienia człowieka do myślenia i nauczenia go, jak myśleć i dać mu coś, co pozwoli mu rozwinąć jego własne myślenie. (...)

Zastanówmy się nad negatywnym myśleniem. Negatywne myślenie ma miejsce, gdy człowiek myśli tylko lub głównie z negatywnej strony Centrum Intelektualnego. (...) Negatywne myślenie przybiera wiele form w różnych ludziach. Niektórzy ludzie mają dobrze rozwinięte systemy całkowicie niekontrolowanego negatywnego myślenia o różnych rzeczach - o sobie, o innych, o życiu, o świecie, o wszechświecie i tak dalej. Systemy te ukształtowały się niezależnie od pozytywnej strony Centrum Intelektualnego i dlatego są jednostronne, nie weryfikowane, niepodważane przez jakiekolwiek przeciwstawne myślenie i często są źródłem choroby.

Jedną z najłatwiejszych rzeczy jest brak zgody. Zwykle nie zgadzać się to używać negatywnej części centrum. Zwykłe nie zgadzanie się, znajdowanie błędów, wyrywanie dziur, dzielenie włosa na czworo, itd., to używanie strony negatywnej, niekontrolowanej: a myślicielem negatywnym jest, w skrócie, człowiek, którego należy unikać, ponieważ cokolwiek mu powiesz, będzie starał się to zniszczyć. Nie może w niczym pomóc, bo jest, że tak powiem, intelektualnie w odwrocie i może się tylko cofać. Wszystko to jest złym wykorzystaniem ośrodka. Z drugiej strony, osoba, która myśli, powiedzmy, że jeszcze raz o tym systemie, tylko od strony afirmacji, nigdy go nie pojmie. Nigdy nie stanie się dla niego rzeczywistością, ponieważ nie przejdzie ona przez żadne pokusy w odniesieniu do niego i nie będzie walczyła, rozpracowywała go dla siebie mozolnymi krokami.

W Pracy jest taka historia, że człowiek był kiedyś doskonały. Człowiek miał kontakt z "wyższymi centrami". Właściwie można powiedzieć, że rozmawiał z bogami. Ale był bardzo słaby, bo nigdy nie zaprzeczając i zawsze potwierdzając, nie wiedział, jak się spotkać z zaprzeczeniem. Więc łatwo upadł z wysokiej pozycji, bo nie miał siły, by myśleć i rozumieć samodzielnie. Teraz musi odnaleźć drogę powrotną do miejsca, w którym kiedyś był, z mocą negacji, aby sobie pomóc.

niedziela, 15 kwietnia 2018

Nakładanie się centrów - ogólny diagram pod-centrów

Mechanicznie podzielone centra mają własną pracę do wykonania i mogą pracować poprawnie bez uwagi lub z bardzo małą uwagą. Spacer wymaga bardzo niewiele uwagi, a wszystkie złożone ruchy związane z ruchem pieszym są prawidłowo wykonywane poprzez mechaniczny podział centrum ruchowego. (...) Ale ponieważ mechaniczne części centrów mogą pracować z zerową lub bardzo niewielką, sporadyczną uwagą, często działają niezależnie - np. człowiek idzie się ubierać, zastanawiając się nad problemem i ostatecznie, ku swojemu zaskoczeniu, kładzie się spać. Każdy musiał dostrzec podobne przykłady.

Cała ludzka maszyna jest wykonana w taki sposób, że jedna część może w nagłym wypadku przez pewien czas wykonywać pracę innej części. Wyraża się to w tym systemie stwierdzeniem, że centra w pewnym stopniu nakładają się na siebie pod względem funkcjonowania. I chociaż dzieje się tak dlatego, że centra pokrywają się w ograniczonym stopniu, co sprawia, że maszyna ludzka może sprostać niektórym sytuacjom kryzysowym, a zatem jest bardziej zdolna do przystosowania się, to jednak w rzeczywistości z powodu tego nakładania się zdarzają się sytuacje niewłaściwego funkcjonowania centrów. Weźmy przykład: wiemy, że oddychanie wykonywane może być bez naszej uwagi. Centrum ruchowe, które kurczy i rozluźnia mięśnie używane do oddychania, jest tu kontrolowane przez centrum instynktowe, które w każdym momencie ocenia stan krwi i odpowiednio zwiększa i zmniejsza częstotliwość oddychania. Ale nie możemy tego bezpośrednio zaobserwować. Nie możemy obserwować centrum instynktowego i jego skomplikowanego zadania, jakim jest zajmowanie się wewnętrzną pracą narządów. Można jednak zaobserwować wyniki jego pracy - mianowicie, że po bieganiu oddychamy głębiej lub, jeśli jesteśmy rozgorączkowani, oddychamy szybciej i zdajemy sobie sprawę, że to dlatego, że centrum instynktowe potrzebuje więcej tlenu itp. Ale oddychanie odbywa się nie tylko przez centrum instynktowo-ruchowe. Nakłada się na to kontrola, ponieważ możemy świadomie oddychać - to znaczy dobrowolnie. Człowiek nie może dobrowolnie wstrzymać oddechu po pewnym czasie, ponieważ centrum instynktowe przejmuje za niego oddech, gdy tylko zaczyna tracić przytomność. Ale człowiek może przeszkadzać w oddychaniu i sprawiać, że oddycha wolniej lub głębiej, i tak dalej. Jest to niebezpieczne, ale zdarzają się chwile, kiedy jest to bardzo ważne i kiedy w rzeczywistości może uratować życie człowieka. Jeśli jednak ktoś próbuje kontrolować swój oddech nie rozumiejąc, co robi, i bez wiedzy, może zakłócać normalne funkcjonowanie centrum instynktowo-ruchowego, które potem staje się leniwe i częściowo przekazuje proces oddychania. Pamiętam, jak G. wielokrotnie mówił, że ludzie, którzy spodziewają się zdobyć większą moc dzięki kontroli oddechu, są głupcami, chyba że przeszli długie szkolenie wstępne pod okiem nauczyciela i zostali przez niego wybrani. Byli głupcami, ponieważ przeszkadzali w pełnieniu funkcji, która będąc błędnie zastępowana przez wystarczająco długi czas, mogła potem nigdy nie działać normalnie. (...)
 

Teraz konieczne jest podanie podziału centrów tak, aby ludzie mieli jakiś ogólny schemat do wykorzystania, aby znaleźć drogę, do której będą mogli odnieść niektóre swoje obserwacje i znaleźć miejsce, do którego należą - ponieważ to pomaga lepiej widzieć siebie.

Teraz będę musiał najpierw podzielić pewne centra na części pozytywne i negatywne, a następnie wypełnić diagramy tu i tam, obecnie tylko niektóre pod-centra, podając przybliżone definicje ich funkcji. Zacznijmy od Centrum Intelektualnego.






Nota: Jedynie Część Ruchowa Centrum Intelektualnego jest szczegółowo przedstawiona na tym schemacie. Zwróć uwagę na różnicę pomiędzy Częścią Emocjonalną Części Ruchowej Centrum Intelektualnego a Częścią Emocjonalną Centrum Intelektualnego jako całości.












(...) Wszystko to, co dotychczas otrzymaliśmy, wymaga dokładnej analizy. Najpierw należy zarejestrować to, co się mówi o centrach i ich częściach, a następnie pomyśleć o tym, co to wszystko oznacza, i uzyskać osobistą ideę na ten temat - w ten sposób umieszcza się ją w wyższych częściach centrów - a następnie znaleźć przykłady i spróbować je umieścić. Nie należy zadawać pytań o nieopisane części centrów. Zawsze jest to oznaką negatywnego myślenia i automatycznego pytania, podobnie tak jak pytamy o Azję, gdy wykłada się o Ameryce, lub gdy pytamy o wyjątek, gdy wyjaśnia się regułę.

niedziela, 18 lutego 2018

Praca powinna spadać na większe "ja"

Ostatnim razem mówiliśmy o złej pracy centrów z punktu widzenia niewłaściwego podziału pracy i zasady Uwagi. Jak już powiedziano, ludzie żyją w małych częściach centrów - to jest w mechanicznych podziałach. Musisz zrozumieć, że wiele różnych "ja" żyje w mniejszych lub większych częściach centrów, to znaczy w mechanicznych częściach. A to znaczy, że mamy więcej mechanicznych lub mniej mechanicznych małych 'ja'. W małych mechanicznych częściach, a nawet automatycznych częściach centrów żyje większość 'ja', które kontrolują nasze codzienne życie. (...) Powinni to być słudzy, a nie nasi mistrzowie, ponieważ mamy 'ja' o różnej mocy, jakości lub zdolności. Na przykład 'ja', które żyją w małych ośrodkach centrów nie są w stanie zrozumieć tej Pracy. Są bardzo ograniczone. Nie mogą się zmienić. Są jak wieśniacy, którzy nie podejrzewają niczego nowego. Te małe ja, których używasz w zwykłym życiu - te, które kłócą się i czują niezadowolenie, zajmują się małymi planami, małymi podejrzeniami, drobiazgami, małymi zainteresowaniami itd. - przebywają w mechanicznych częściach centrów. Są one bardzo przydatne do małych rzeczy. Ale nie mogą zrozumieć Pracy. (...) A czasami można znaleźć ludzi, którzy są tak bardzo w tym małym dziennym 'ja', że nie są w stanie zrozumieć niczego oprócz tego, co należy do ich najbliższych drobnych zainteresowań i do poglądu na te małe "ja", które zajmują się tylko małymi rzeczami codziennego życia, które są bardzo ważne w tej skali - a mianowicie w skali małych rzeczy. Oznacza to, że te małe 'ja' mają swoje właściwe miejsce i jeśli zajmują się tym, co do nich należy, wykonują swoją pracę tak, jak powinny; i każdy musi posiadać wyszkolonego 'ja' tego rodzaju. Jak wiecie, człowiek musi się rozwinąć do pewnego stopnia we wszystkich częściach centrów, aby stać się człowiekiem nr 4 lub człowiekiem zrównoważonym. Ale, jak powiedziano, to małe 'ja' nie jest w stanie pojąć Pracy, nie mogą się dostosować do idei Pracy, a jeśli pomysły na pracę spadają tylko na te małe, codzienne życie, Praca nie może zostać otrzymana i prawidłowo umieszczona w człowieku. W skrócie, Praca ta, jeśli zostanie przyjęta tylko przez te małe, zainteresowane codziennością 'ja', będzie zrozumiana tylko na ich własnym małym poziomie zrozumienia - na "poziomie istnienia" tych małych 'ja'. Ta Praca musi spaść na większe 'ja' i nigdy nie pozwolić, by spadła na małe. Jest to bardzo realna i ważna strona pracy nad sobą samym - bardzo ważne, aby małe 'ja' żyjące w małych częściach centrów, nie myślały i nie decydowały o ideach tej Pracy. Ponieważ jest to tak ważne i z praktycznego punktu widzenia stanowi tak bezpośredni przykład niewłaściwej pracy ośrodków, które są przedmiotem obecnie badanym, musimy starać się lepiej zrozumieć, o co chodzi. Ponieważ, jak już powiedziano, badanie niewłaściwej pracy centrów to nie tylko kwestia niewłaściwego wykorzystania ośrodka, taka jak np. korzystanie z centrum myślowego do szybkiego zejścia po schodach na dół - w takim przypadku upadnie się - ale także kwestia użycia właściwej części centrum w odniesieniu do tego, co należy zrobić w danym momencie. Ponieważ istnieją różne rodzaje rzeczy, którymi mamy się zajmować w różnym czasie i posiadamy nie tylko różne ośrodki czy umysły - intelektualne do złożonych porównań i myśli, ruchowe do poruszających się w skomplikowanych ruchów znacznie szybciej niż myśl, emocjonalne do zobaczenia jakości rzeczy, relacji, i znaczeń ukrytych przed intelektem itd., ale każde centrum jest podzielone na części, z których każda ma swoje właściwe miejsce w schemacie rzeczy i jego właściwej funkcji.

Wróćmy do centrum intelektualnego. Część mechaniczna zawiera w sobie całą pracę związaną z rejestracją wspomnień, skojarzeń i wrażeń, i to jest wszystko, co powinna robić normalnie - to znaczy, gdy inne ośrodki i części ośrodków wykonują swoją właściwą pracę. Powinna wykonywać tylko pracę rejestracyjną lub nagraniową, jak sekretarz, który pozbierał to, co zostało powiedziane. I, jak już stwierdzono, nigdy nie powinien odpowiadać na pytania skierowane do całego ośrodka i nigdy nie powinien decydować o niczym ważnym: ale niestety zawsze decyduje i zawsze odpowiada w wąski, ograniczony sposób, z gotowymi frazami, i nadal mówi to samo i działa w ten sam mechaniczny sposób w każdych warunkach. Jest to stała część człowieka, a gdy człowiek przebywa intelektualnie w mechanicznych ośrodkach intelektualnego centrum, nie zmieni się i nic nie może być w nim nowego, a widzi życie zawsze w określony sposób i powie to samo, jak gramofon. Ale jeśli ma inną część siebie rozwiniętą w większym ośrodku, sprawa stanie się zupełnie inna. Będzie wtedy miał martwą mechaniczną stronę i inną stronę, która jest bardziej świadoma i żyjąca - mianowicie, która leży w emocjonalnych lub intelektualnych ośrodkach. Właściwie, zrównoważony człowiek w sensie pracy rozwija się do pewnego stopnia we wszystkich częściach - mechanicznej, emocjonalnej i intelektualnej - wszystkich centrów. Oznacza to, że jest reprezentowany w nich przez niektóre 'ja' i nie są one jak puste pokoje. To rozprowadza energię i wprowadza harmonię życia psychicznego, ale tylko poprzez idee podobne do idei tej Pracy - mianowicie idee pochodzące z wpływów "C", ze świadomego kręgu ludzkości, od tych, którzy osiągnęli pełną wewnętrzny poziom - tak że harmonijny rozwój centrów jest możliwy. Same sprawy życiowe są ograniczone jednostronnym rozwojem; i żaden człowiek nie może rozwinąć się tylko poprzez osobiste interesy, bo wówczas rozwinie tylko niektóre części centrum emocjonalnego.

Teraz, jeśli Praca spada na mechaniczną stronę centrum intelektualnego, znajdzie się wśród 'ja', które zajmą się zwykłymi codziennymi sprawami życia. Te są karmione przez wpływy A i nie mogą zrozumieć, czym jest Praca lub dlaczego Praca jest konieczna. Zwracają się do zewnętrznego, widzialnego życia, które jest dla nich całkowitą rzeczywistością. Dla nich tylko to, co widzą i dotykają, jest prawdziwe. Nie ma zatem żadnego nasienia dla idei Pracy, ponieważ Praca nie dotyczy rzeczy, które można zobaczyć lub którymi można się posługiwać, ale zaczyna się od samoobserwacji - czyli tego, czego nie można zobaczyć ani obsługiwać. Zrozumiecie, jak bardzo niebezpieczne jest to dla tych, którzy otrzymali możliwość Pracy w wyższych częściach centrów, w większych "ja", pozwalając na to, by ich idee wpadły na małe mechaniczne 'ja', gdzie będą podzielone lub nawet rozdarte na kawałki. To jest naprawdę podstawowa idea świętokradztwa lub profanacji - to znaczy, że należy ona do złej pracy ośrodków. Praca musi zawsze być rozważana uważnie, ponieważ to stawia człowieka w intelektualnych częściach centrów.

Jeśli chodzi o wysłuchanie idei Pracy o małym wąskim "ja", wszyscy znacie przypowieść o siewcy i nasieniu. Osoba, która żyje tylko w bardzo małych częściach centrów, w małych osobistych sprawach, po usłyszeniu tej Pracy zrozumie to tylko w bardzo niewielkim stopniu. Ta sytuacja jest wymieniona w przypowieści. Nasienie oznacza idee ezoteryki, idee tej Pracy. Jeśli idee tej Pracy padają, jako żywe nasiona, na bardzo małe "ja", w bardzo małych częściach centrów zamieszkałych przez bardzo małe "ja", to tak, jakby ziarno - to jest idee tej Pracy upadły "na skraju drogi". Przypomnijmy sobie tę przypowieść: "Siewca wyszedł, aby zasiać swoje nasienie, a gdy zasiał, niektóre padły na na skraju drogi; i zostały zdeptane pod nogami, a ptaki niebieskie pożarły je. A inne padły na skałę; a gdy tylko urosły, uschły, ponieważ nie miały wilgoci. Inne padły między ciernie; a ciernie rosły wraz z nim i dławiły je. A inne padły na ziemię dobrą, i wyrosły, i przyniosły stokrotny owoc." (Łuk: VIII v-viii).

Interpretując tę przypowieść uczniom, Chrystus mówi: "Nasieniem jest Słowo Boże. A ci przy drodze to ci, którzy słuchali; potem przychodzi diabeł i usuwa słowo z ich serca, aby nie uwierzyli i nie zostali zbawieni." Czy rozumiecie, dlaczego nazywa się to przydrożnym? Oznacza to, że idee Pracy spadają wśród ruchu umysłu, pośród zwykłych myśli życia i są brane pod mechaniczną stronę umysłu, którą Chrystus nazywa diabłem - ponieważ mechaniczność jest diabłem.

Teraz wszyscy już wiecie, że w sensie pracy człowiek może zrozumieć tylko na swoim poziomie istnienia. Oznacza to, że jeśli spotkasz człowieka na wyższym poziomie niż twój, nie zrozumiesz go. I jeśli żyjesz w bardzo małych, bardzo małych, bardzo ograniczonych, mechanicznych "ja", to one reprezentują twój poziom bycia. Wtedy zrozumiesz tylko to, co jest bardzo małe, bardzo osobiste i, jak powiedziano, jeśli skupisz się na tych małych "ja", które odnoszą się do małych spraw twojego codziennego życia, twoich małych zazdrości, małych nienawiści, pragnienia i niegodziwości, nie będziesz w stanie dostosować się do niczego nowego, więc idee Pracy "wypadną z drogi" i albo będą dla ciebie zupełnie bez znaczenia, albo nawet śmieszne, głupie, niepotrzebne i fantastyczne. Oznacza to, że zrozumiesz Pracę na tym poziomie swojego bycia. Ale każdy ma skalę bycia. Oznacza to, że człowiek ma, pod warunkiem posiadania centrum magnetycznego, lepszy poziom i lepsze "ja" w sobie, jeśli próbuje je znaleźć, dzięki czemu zrozumie Pracę. Jedną z oznak tego jest posiadanie "centrum magnetycznego", które odróżnia wpływy "A" od wpływów "B".

czwartek, 11 stycznia 2018

3 rodzaje uwagi

Dochodzimy teraz do pojęcia uwagi. Uwaga wprowadza nas do większej albo bardziej świadomej części centrów. Są 3 rodzaje uwagi:
(1) zerowa uwaga, która charakteryzuje mechaniczny podział centrów;
(2) uwaga, która nie wymaga wysiłku, ale jest przyciągana i potrzebuje jedynie trzymania się nieistotnych rzeczy;
(3) uwaga, która musi być nakierowana przez wysiłek i wolę.

Jak zostało powiedziane, pierwszy rodzaj uwagi, zerowa uwaga, towarzyszy pracy mechanicznej części centrów; drugi rodzaj wprowadza do emocjonalnych części centrów, a trzeci rodzaj do intelektualnej części centrów. Przyjrzyjmy się krótko centrum intelektualnemu ponownie jako przykładowi (...). Emocjonalna część intelektualnej części centrum intelektualnego składa się głównie z pragnienia dowiedzenia się, pragnienia zrozumienia, szukania wiedzy, odkrywania (...) lub odwrotnie bólu niewiedzy, niezadowolenia bycia ignorantem, niedoinformowanym itp. Praca części emocjonalnej wymaga pełnej uwagi, ale w tej części centrum uwaga nie wymaga żadnego wysiłku.
Jest przyciągana i zatrzymywana przez zainteresowanie samym przedmiotem. Intelektualna część całego Centrum Intelektualnego zawiera zdolność kreacji, konstrukcji, inwencji, znajdowania metod, widzenia połączeń i łączenia pozornie odosobnionych rzeczy w porządek jedności albo formułowania ich w taki sposób, że widzimy prawdę czegoś dotychczas zakrytą. Ta część nie może pracować bez bezpośredniej uwagi. Uwaga w tej części nie jest przyciągana, ale musi być utrzymywana przez wysiłek i wolę; zazwyczaj unikamy pracy należącej do części tego centrum, która jest często nieużywana.

poniedziałek, 4 grudnia 2017

Mechaniczność wiąże się z brakiem uwagi

Dziś musimy porozmawiać o błędnej pracy centrów nie tyle w sensie używania błędnego centra przy danym zadaniu, na przykład próbować myśleć jak biegać szybko po schodach, ale w sensie użycia błędnej części danego centra. Jak wiesz, każde centrum dzieli się na 3 części i każda z nich dalej dzieli się też na 3 części. (Nie mówię tu o podziale niektórych z tych centrów na pozytywną i negatywną część). Np. Intelektualne Centrum dzieli się na Instynktowo-Ruchowe Centrum, Emocjonalne Centrum i Intelektualne Centrum, ale wszystkie w mniejszej skali. I te znów dzielą się w ten sam sposób w jeszcze mniejszej skali.

Instynktowo-Ruchowa część dowolnego centrum jest najbardziej mechaniczną częścią i z reguły ludzie spędzają w niej swoje życie. Ale zanim będziemy rozmawiać w szczegółach o podziałach centrów, jedna zasada musi zostać uchwycona. Dlaczego ludzie spędzają swój czas na mechanicznych działaniach centrów? Odpowiedź jest prosta, ponieważ nie wymaga to uwagi. Gdy uwaga jest praktycznie zerowa, człowiek znajduje się w najbardziej automatycznej fazie. W rezultacie osoba mówi i robi rzeczy nie mając pojęcia co robi. Innym efektem jest to, że osoba nie jest w stanie zaadoptować się do zmian lub używa wiedzy, ale zachowuje się całkowicie mechanicznie we wszystkich sytuacjach i powtarza to co wie jak maszyna.

Aby dostać się do wyższych części centrów, potrzebny jest wysiłek uwagi. To jest zasada. Teraz zajmijmy się mechaniczną częścią centrum intelektualnego jako punktem startowym. Jego funkcją jest rejestrowanie pamięci i wrażeń oraz skojarzenia, i to wszystko powinno działać normalnie, tzn. jeżeli jest prawidłowo używane. Nie powinno nigdy powtarzać pytań zaadresowanych do całego centrum. Przede wszystkim nie powinno decydować o niczym ważnym. Teraz mamy oto pierwszy przykład błędnej pracy centrów w odniesieniu do ich podziału. Mechaniczny podział Intelektualnego Centrum, które nazywamy Centrum Formatywnym albo częścią formatywną, jest to nieustanne odpowiadanie na pytania i nieustanne podejmowanie decyzji. Odpowiada dowolnie, slangiem, typowymi frazami i żargonem wszelkiego rodzaju. Odpowiada automatycznie i mówi po prostu to do czego jest najbardziej przyzwyczajone, jak maszyna. Albo, na nieco wyższej skali, odpowiada zawsze w stereotypowy sposób, jak nauczyciel czy urzędnik państwowy, używając dobrze znanych zdań, maksym, sloganów, przysłów, powiedzeń itp. I dziwną rzeczą jest to, że wielu ludzi zawsze powtarza się w ten sposób i nigdy tego nie zauważa, albo dlatego, że nie mogą nie myśleć o niczym i polegają na mechanicznych, a nawet automatycznych wyrażeniach centrum intelektualnego, albo dlatego, że nie dostrzegają ważności myślenia dla siebie i uwolnienia swoich myśli od mechanicznych słów i wyrażeń, które należą do najniższych części centra.


Warto byłoby dodać tutaj ważną kwestię, która już była podejmowana we Fragmentach. W książce Uspienskiego jest mowa o tym, że na człowieka zawsze coś wpływa, ale od niego zależy jakiego rodzaju będzie to wpływ. Są wpływy A, B i C - omawiane już wcześniej. Wpływy A są najbardziej mechaniczne, bo tworzone przez życie. Są to zdarzenia przypadkowe, rzadziej wynikają z przeznaczenia (geny). Tworzą przede wszystkim naszą osobowość (jeśli istnieje jakiś rodzaj przeznaczenia, to może też się ujawnić esencja). Wpływy B pochodzą z nauki ezoterycznej, a więc np. ten blog stanowi wpływ B. Wpływ C jest najsilniejszy, bo są to bezpośrednie źródła wpływu B. Takim wpływem był np. Jezus Chrystus, Budda, Gurdżijew (w mniejszym stopniu Uspienski) - czyli nasi nauczyciele. Wpływ C został we Fragmentach całkowicie pominięty, być może ze względu na praktycznie znikome znaczenie dla nas samych. Nie możemy się przecież skontaktować z naszymi nauczycielami, dlatego musimy posiłkować się pośrednikami, ich spisaną nauką. Wpływy B i C kształtują naszą esencję.
W każdym razie występowanie wpływu A na człowieka stanowi wyjaśnienie powstawania automatyzmu naszego umysłu. Jeśli nasze centrum umysłowe jest zdrowe i we właściwej kondycji, to nie możemy nie myśleć o niczym, bo docierają do mózgu wrażenia mające źródło we wpływach A: jest to wszystko to co powstało mechanicznie w naszej pamięci. Jest to także przyczyna powstawania snów. Naszym zadaniem powinno być dążenie do zamiany wpływu A na wpływy B, które są źródłem większej świadomości.