poniedziałek, 18 listopada 2024

Wysiłki po stronie bycia i zewnętrzne zważanie

Teraz w odniesieniu do wysiłków nad byciem. Każdy musi codziennie świadomie pracować nad swoim byciem, szczególnie w tym okresie, gdy wszyscy pogrążają się we śnie. Jeśli chcesz traktować życie jako swojego nauczyciela, to – jak powiedziano w poprzednim tekście – musisz codziennie przez pewien czas ćwiczyć nieutożsamianie się z tym, co przynosi życie, czy to przyjemne, czy nieprzyjemne. Życie wymaga mechanicznego wysiłku, ale jeśli ćwiczysz nieutożsamianie się, staje się to świadomym wysiłkiem.* Rób to tylko przez określony czas – powiedzmy godzinę – i pozostań świadomy, uważnie obserwując siebie. Na przykład wyznacz sobie cel, by przez godzinę nie sprzeciwiać się niczemu. To pomoże ci zrozumieć, czym jest nieutożsamianie się. Później możesz się odprężyć w odniesieniu do Pracy i robić, co chcesz, jeśli masz na to ochotę. Ale: albo pracuj, albo nie pracuj – i wiedz, co robisz. Nie bądź pomiędzy ośrodkami. Nie dryfuj z powodu braku mentalnego kierunku – i nie zasypiaj w tym czasie. Odprężenie nie oznacza koniecznie zapadania w sen.

Teraz w odniesieniu do pracy nad szczególnymi aspektami siebie i podejmowania wysiłku w tym zakresie – czyli po stronie twojego bycia, tego, jaką jesteś osobą i jak reagujesz. Najpierw przyjrzyj się swojej negatywnej stronie – to znaczy swoim codziennym negatywnym emocjom. Spróbuj najpierw zobaczyć, że jesteś negatywny, i przyznaj to. Samo to już pomaga. Jak wiesz, do tego, by stać się negatywnym, potrzebujesz drugiej osoby. Zadaj więc sobie pytania, takie jak te:  

(1) Czy myślę, że ktoś mnie źle traktuje?  

(2) Czy jestem zazdrosny o kogoś?  

(3) Czy to mechaniczna niechęć?  

To pomaga sformułować swoją sytuację wobec siebie samego. Następnie spróbuj sformułować odpowiedzi. Potem spróbuj zastanowić się, co oznacza zewnętrzne zważanie. Zważanie zewnętrzne  oznacza postawienie się w sytuacji drugiej osoby i uświadomienie sobie jej trudności. Jest to jeden ze sposobów transformowania życia. Teraz stań się osobą, o której myślisz, że źle cię traktuje, albo osobą, o którą jesteś zazdrosny, itd. Spróbuj to zrobić szczerze. Wymaga to świadomego wysiłku. Zwizualizuj sobie, że jesteś tą osobą, i odwróć pozycję – to znaczy stajesz się osobą, której nie lubisz, nienawidzisz lub krytykujesz, i teraz patrzysz na inną osobę, czyli na siebie. Z reguły to szybko cię uzdrowi, jeśli potrafisz to zrobić. Ale jeśli jesteś w złym stanie negatywnych emocji – jak każdy z nas czasem bywa – nic ci nie pomoże, poza uświadomieniem sobie, kim sam naprawdę jesteś – to znaczy, jak wiele zła masz w sobie i jaki naprawdę jesteś. To jest bolesne. Ale nie możemy się zmienić bez bólu. Praca jest lustrem, a każdy, kto w niej uczestniczy, może pomóc ci zobaczyć samego siebie w tym lustrze. Ale nie zrozumiesz tego, jeśli nie zobaczysz siebie w innych lub innych w sobie. Zewnętrzne zważanie jest głównym sposobem radzenia sobie z negatywnymi emocjami. Ale trzeba zrozumieć, co to oznacza. Opiera się na wizualizacji. Zewnętrzne zważanie wymaga czasu. Trudno je wykonać szczerze – to znaczy właściwie. Zawsze wymaga to bardzo dużego wysiłku. Ale działa bezpośrednio na twoje bycie. Niektórzy uważają je za niemożliwe, ponieważ nie potrafią sobie wyobrazić, że mogliby być kimś innym, zwłaszcza osobą, którą pogardzają. To sprawia, że Praca po pewnym czasie staje się dla nich trudna.


* To zdanie tylko pozornie jest proste do zrozumienia. Nieutożsamianie się wydaje się bowiem pracą bez dużego wysiłku, może nawet się wydawać jego zmniejszenie poprzez oddzielenie się od małego "ja". Może sie też wydawać, że nieutożsamianie wiąże się z nieodczuwaniem emocji albo ich zatrzymywaniem. To może się faktycznie na chwilę udać, ale w dłuższym czasie to emocje nami kierują i motywują do działania (wiąże się to ze "wstrząsami"). Dlatego jestem zdania, że Nicoll powinien kłaść większy nacisk na świadome wytwarzanie w sobie emocji, także przy nieutożsamianiu. Dokładniej rzecz biorąc chodzi o tzw. cierpienie świadome, o którym opowiada Gurdżijew w Opowieściach Belzebuba dla wnuka. Oczywiście to "cierpienie świadome" dotyczy wyższego stopnia rozwoju i trzeba najpierw w ogóle nauczyć się kierować emocjami, niemniej - jak motto wskazuje - "naszym zadaniem jest imitować wyższe stany świadomości, tak by przyciągać je".

niedziela, 10 listopada 2024

Wysiłek po stronie bycia i po stronie wiedzy rodzi zrozumienie

 Są dwie strony Pracy, na których można podjąć wysiłek, i tylko na tych dwóch stronach człowiek może się rozwijać. Pierwsza jest po stronie wiedzy, i w przypadku tej Pracy wysiłek polega na myśleniu o ideach i formowaniu własnego, indywidualnego, intymnego i wewnętrznego połączenia z ich znaczeniem, i nic nie jest ważniejsze na początek. Człowiek musi myśleć, rozważać i zastanawiać się, przyjąć do swojego umysłu, przeżywać na swój własny sposób, wyobrażać sobie i tworzyć swoje fantazje, własne poczucie Pracy, jako prawdziwy punkt wyjścia w sobie samym. Bo kiedy utworzy jakiś punkt wyjścia, jeśli jest on błędny, można go poprawić. Praca wtedy zaczyna rzucać światło na umysł. Druga strona to strona własnego bycia. Wysiłki po stronie wiedzy różnią się od wysiłków po stronie bycia. Można to łatwo odkryć samodzielnie. Człowiek może rozwijać się w dwóch kierunkach i tylko w dwóch – po stronie wiedzy i po stronie bycia. Muszą one jednak iść w parze. Rezultatem jest zrozumienie. Jak wcześniej powiedziano, Praca musi być oparta na zrozumieniu. Nie można się do niej przystosować, jak to robi się w życiu, na zewnątrz siebie. Zrozumienie jest najsilniejszą siłą, jaką możemy stworzyć w sobie. Do niczego lepszego nie można dążyć w dłuższej perspektywie niż do zrozumienia, a w Pracy człowiek jest określany przez swoje zrozumienie. Człowiek jest swoim zrozumieniem. Dziś chcę mówić tylko o wysiłku po stronie bycia. Wysiłki skierowane na bycie są inne, jak powiedziano, niż wysiłki skierowane na myślenie o wiedzy tego systemu. Dwie strony człowieka – strona jego wiedzy i strona jego bycia – muszą się zjednoczyć, by utworzyć zrozumienie. Ta Praca daje nam więcej wiedzy, niż mamy bycia, aby ją przyswoić. Jednak bardzo trudno jest zjednoczyć tę wiedzę z byciem. Całym zadaniem jest jednak to zrobić, a pierwszą potrzebą jest docenienie wiedzy – czyli lubienie jej, chcenie jej, odczuwanie do niej pragnienia. Wiedza może się zjednoczyć z byciem tylko poprzez pewne emocje, poprzez pewne pragnienie, poprzez gotowość. Człowiek musi chcieć tego, co wie. W przeciwnym razie wiedza nie może się zjednoczyć z byciem. Nie można pracować nad swoim byciem w oderwaniu od wiedzy tego systemu i nie można mieć żadnej praktycznej wiedzy o tym systemie, jeśli nie stosuje się go do swojego bycia, i nie można zastosować go do swojego bycia – to znaczy, nie może wejść w twoją wolę i tak działać na ciebie – jeśli go nie chcesz, nie pragniesz. Zwyczajnym stanem człowieka jest to, że nie chce tego, co wie. Działamy z naszego stanu bycia, a nie z naszej wiedzy. To nasza wola działa, a nasza wola wynika z naszego poziomu bycia. Człowiek wie lepiej, ale działa gorzej, i tak długo, jak pozostaje w tym stanie, nie ma jedności w sobie i tym samym nie ma zrozumienia, ponieważ istnieją w nim dwie oddzielne strony. Aby wiedza mogła działać na bycie, musi istnieć pragnienie, lub radość, lub przyjemność z idei Pracy, ponieważ nic nie może przejść ze strony wiedzy do strony bycia bez pragnienia, przyjemności lub tęsknoty – to znaczy, bez gotowości. Wtedy człowiek będzie chciał żyć tym, co wie, żyć swoją wiedzą, a jego wola i wiedza zaczną się zlewać. W tym momencie pojawia się cała wartość Pracy i jej wewnętrzne tło. Wszystko w Pracy zaczyna się od wartościowania, a to oznacza pragnienie czegoś, ponieważ nie cenisz czegoś, jeśli tego nie chcesz. To wprowadza wolę, i to poprzez wolę – poprzez gotowość – zaczynasz stosować wiedzę do swojego bycia. Jeśli to zrobisz, twoja wiedza zacznie się przekształcać w zrozumienie poprzez zjednoczenie między wolą twojego bycia a wiedzą w twoim umyśle. Jak wiesz, w tym systemie zrozumienie jest jasno zdefiniowane. Zrozumienie to średnia arytmetyczna między twoją wiedzą a twoim byciem.* Tak więc widzisz, że posiadanie wiedzy o tych ideach nie wystarcza. Łatwo zauważyć, kiedy ktoś ma tylko wiedzę, ale nie rozumie Pracy. Jeśli coś rozumiesz, możesz mówić o tym na różne sposoby; jeśli jest to tylko wiedza, będziesz mówił o tym z pamięci.


* Prędzej średnia geometryczna: (bycie x wiedza)^0,5. Jeżeli bycie = 0, to zrozumienie powinno też być zerowe i jeżeli wiedza = 0, to zrozumienie też jest równe zero. W przypadku średniej arytmetycznej byłaby to połowa jednego lub drugiego. Dzięki średniej geometrycznej można też uzyskać asymetryczny wynik, gdy dla arytmetycznej będzie zawsze symetryczny. Powiedzmy, że bycie i wiedza mieszczą się miedzy 0 a 1. Jeśli mamy bardzo słabe bycie na poziomie 0,1, ale bardzo dużą wiedzę na poziomie 0,9, to arytmetyczna średnia = 0,5, ale geometryczna = 0,3. Geometryczna obciąża wynik w dół, co wydaje się pożądaną cechą w przypadku zrozumienia, wskazując tym samym, że nawet duża ilość jednego czynnika nie zrekompensuje odpowiednio wyniku przy zbyt małej ilości drugiego czynnika.

niedziela, 24 maja 2020

Wysiłek mechaniczny i świadomy


Kiedy osoba w tej Pracy przestaje się starać, często mówi się, że dryfuje. Dryfować oznacza brak kierunku. W innych przypadkach mówi się, że zasnął. Zasnąć w tej Pracy oznacza po prostu zapomnieć o tym wszystkim. Na przykład, człowiek może tak zanurzyć się w życiu, że zapomina o wszystkim, co wiąże się z Pracą. Wtedy nie tylko dryfuje, ale szybko zasypia. W tej dyskusji będę mówił o wysiłku. Praca zależy od wysiłku. Opiera ona się na wysiłku, ale wysiłku pewnego rodzaju. Po pierwsze, wysiłek dzieli się ogólnie na dwa rodzaje, mechaniczny i świadomy. W sensie ogólnym, wysiłek mechaniczny jest tym, co musimy zrobić, do czego życie nas zmusza. Wszystkie zwierzęta, cała natura, całe życie organiczne, z których stanowimy niewielką część, muszą podejmować wysiłek mechaniczny. Weźmy przykład. Jeśli pada deszcz, trzeba postawić parasol. Właśnie o to chodzi w wysiłku mechanicznym, a przez taki wysiłek dostosowujemy się do życia.

Świadomy wysiłek oznacza wysiłek, który nie jest potrzebny w życiu i nie jest spowodowany przez życie. To znaczy, że życie nie jest jego przyczyną; źródło jego pochodzenia nie leży w życiu. Oznacza to, że do podjęcia świadomego wysiłku, dzięki któremu możliwy staje się wysiłek świadomy, potrzebne jest inne źródło niż interes życia. Czy kiedykolwiek zadałeś sobie pytanie, czy naprawdę wierzysz, że istnieją jakieś wpływy nie należące do życia i pochodzące z innego źródła? Pozwól, że przypomnę ci, co mówi ta nauka. Istnieją dwa rodzaje wpływów w samym życiu, zwane wpływami A i B. Wpływy A są tworzone w życiu przez jego zderzenia i tarcia, przez zazdrość i nienawiść, przez ambicje, wojny, zbrodnie, handel, interesy, prawa, i tak dalej. Ale istnieją w życiu wpływy B i mówią innym językiem, ponieważ pochodzą ze źródła spoza życia  - z tego, co nazywamy wpływami C - czyli od ludzi, którzy przeszli indywidualną ewolucję. Wpływy C nie pochodzą z kręgu mechanicznej ludzkości, ale ze świadomego kręgu ludzkości. Ale nie jest możliwe, aby wpływy C dotarły bezpośrednio do życia. Nie zostałyby one zrozumiane. Jest to inny język, którego musimy uczyć się powoli. Życie zmienia je we wpływy B. Ale chodzi o to, że ten system opiera się całkowicie na istnieniu tych innych wpływów, różniących się od życia, zwanych wpływami B i C - w rzeczywistości na wpływach C. Dlatego musimy nauczyć się nowego języka. Musicie zrozumieć, że gdyby człowiek nie miał wewnętrznego sekretnego przeznaczenia, gdyby nie był ziarnem, a często bardzo nieszczęśliwym, to nic by mu nie pomogło uratować życia i jego interesów. Ale wewnętrzne przeznaczenie człowieka nie leży w życiu. To nasienie, które jest człowiekiem, jest zdolne do własnej ewolucji i tylko niektóre rodzaje światła i ciepła mogą się rozwijać - nie światło i ciepło słońca, które rządzi zewnętrznym życiem i jest jego źródłem. Mówię to wszystko tutaj, ponieważ jeśli te dwa przeznaczenia człowieka nie są sformułowane w waszych własnych umysłach, to trudno jest zrozumieć o co chodzi w Pracy. Praca jest tym, co nazywane jest Czwartą Drogą, w odróżnieniu od trzech innych Dróg. To jest w życiu i dlatego człowiek musi wiedzieć, jak być w życiu i jak korzystać z życia i otrzymać to, czego chce od życia i jednocześnie być w Pracy. Jest to możliwe tylko dla niektórych rodzajów ludzi - "Dobrych Gospodarzy", którzy wykonują swoje obowiązki w życiu, ale nie wierzą w życie. I musicie zdać sobie sprawę, że w tej pracy nie wymaga się od was rezygnacji z życia lub czegoś takiego. Przeciwnie, ta praca uświadamia wam, że wy idiotycznie używacie życia tak dalece, jak tylko możliwe. Ale nie wolno ci ufać życiu i gubić się w nim i myśleć, że cel leży w doświadczeniu życiowym.

Przy podejmowaniu wysiłku należy się zastanowić, z jakiej części siebie wynika ten wysiłek. Osoba może podjąć wysiłek przeciwko negatywnym emocjom publicznie, na przykład w obawie przed zrobieniem z siebie głupca przed innymi, przed utratą pracy, itp. Jest to wysiłek mechaniczny. Jak tylko znajdzie się w domu, będzie wyrażał swoje negatywne emocje. Świadomy wysiłek jest zupełnie inny i wynika z innej części.

Kiedy człowiek odczuwa istnienie wpływów A i B i zdaje sobie sprawę, że wpływy C muszą istnieć poza życiem, aby odpowiedzieć na obecność wpływów B w życiu, zaczyna odczuwać istnienie czegoś wyższego niż on sam. Zaczyna to budzić centrum emocjonalne i umożliwiać świadomy wysiłek. W przeciwnym razie człowiek będzie odczuwał tylko swoje emocje i pozostanie w wąskiej sferze siebie.

Najważniejszym świadomym wysiłkiem jest pamiętanie siebie. Zawsze jest to trudne, ponieważ wszyscy zapomnieliśmy siebie dawno temu, ale jest to całkiem niemożliwe, jeśli człowiek nie ma poczucia wyższych wpływów i nie widzi różnicy między wpływami A i B w życiu. Pamiętanie siebie musi mieć czynnik emocjonalny, nie siebie, nie osobowości, ale czegoś głębszego, albo, jeśli wolisz, wyższego niż zwykłe "ja". Czynnik woli wkracza w pamiętanie siebie - nie jaźń-wola, ale świadoma wola.