niedziela, 19 lutego 2017

Co powstrzymuje wrażenia przed ich przemianą?

Po to aby kontynuować rozmowy o Transformacji, zadam pytanie tego rodzaju: "Co powstrzymuje wrażenia przed przekształcaniem się ich w nas? Dlaczego to nie zawsze się zdarza?". Przestudiujmy ten temat.

Wrażenia powinny przejść przez swoją oktawę dopóki nie osiągną Mi 12. Pamiętasz, że one docierają jako Do 48, ale nie kontynuują ewolucji (zob. rys. 1). Pamiętaj także, że Pierwszy świadomy Wstrząs ma sprawić, aby wrażenia przeszły w swojej ewolucji, mianowicie, do Wodoru 24 i wtedy do Wodoru 12. To znaczy, za pomocą Pierwszego Świadomego Wstrząsu, Do 48 staje się Re 24 i wtedy Mi 12 (zob. rys. 2).



Teraz dwie rzeczy należy przypomnieć:
(1) Pierwszy Świadomy Wstrząs nie zdarza się dla człowieka śpiącego. To jest świadomy wysiłek wymagający specjalnej wiedzy i samoobserwacji i dany w połączeniu z przychodzącymi wrażeniami życia oraz mechanicznymi reakcjami osoby na nie. Zgrubnie, polega na widzeniu rzeczy i widzeniu swoich reakcji na nie jednocześnie i bez identyfikowania się. Ten proces jest czasami przedstawiany następująco:


(2) Pierwszy świadomy Wstrząs w ludzkiej maszynie zwiększa jej energię w formie Wodoru 24 i Wodoru 12. Rezultatem jest właściwie dostarczyć każdej komórce ciała innego pokarmu - to znaczy wyższych wodorów. W odniesieniu do tego drugiego punktu pozwól, że przypomnę ci, że ani psychiczne ani fizyczne funkcje człowieka nie mogą być zrozumiane dopóki nie zostanie pojęte, że mogą one pracować w różnych stanach świadomości. Jeżeli Pierwszy Świadomy Wstrząs jest zastosowany, Trzeci Stan Świadomości jest dotknięty, z takim wynikiem, że ludzka maszyna pracuje w inny sposób, nabywając nowe energie, zarówno jeżeli chodzi o jej psychiczne jak i fizyczne funkcje. Trzeci Stan Świadomości jest stanem pamiętania siebie, który człowiek powinien uzyskać, ale który stopniowo jest tracony z powodu złych warunków jego życia. Dzisiaj można powiedzieć, że zdarza się on tylko w postaci bardzo rzadkich błysków. Jest to tworzenie Trzeciego Stanu Świadomości który kreuje Pierwszy Świadomy Wstrząs. To znaczy, pierwszą rzeczą w pracy jest odzyskać ten utracony stan, mianowicie, sprawić by człowiek pamiętał siebie, dopóki w końcu nie uzyska zaledwie rzadkich błysków zwiększonej świadomości (nad którą nie ma kontroli), ale może stworzyć w sobie zwiększanie stopni pamiętania siebie przez celowe wysiłki. Te wysiłki, które należą do Pierwszego Świadomego Wstrząsu, stopniowo powodują, że maszyna pracuje coraz bardziej prawidłowo. Wiele złych funkcji, zarówno w sferach psychicznych jak i fizycznych, nabywanych przez błędną pracę maszyny w najniższych stanach świadomości - czyli w ciemności - zaczyna zanikać.

Powróćmy teraz do pytania co powstrzymuje Do 48 od przejścia do Re 24 i stąd do Mi 12. Dlaczego to się nie zawsze zdarza? To się zdarza w dzieciństwie; i do pewnego zakresu Mi 12 jest kreowane w ciele we wczesnej młodości. Pamiętamy tego działania. Ale osobowość rośnie coraz grubiej wokół Esencji i zdarza się to coraz rzadziej. To znaczy, wrażenia są coraz bardziej przechwytywane przez Osobowość, która jest reprezentowana na rys. 1 przez podwójną linię ciągłą oznaczoną przez X. Wrażenia przechodzące przez zmysły wpadają na grubą nić, która łapie wszystko (ratuje się bardzo niewielka część, która przechodzi dalej i produkuje bardzo niewielką ilość Mi 12).

Ta sieć to Osobowość, z silnymi Zderzakami, stałymi pozami, mechanicznymi skojarzeniami, jej Rolkami automatycznie ustawionymi w ruchu i jej ideami, która wie i może czynić, ze wszystkimi jej sprzecznymi 'małymi ja', ze wszystkimi różnymi formami negatywnych emocji, którą nabywa przez udawanie, ze wszystkimi jej nawykami i identyfikowaniem się, zważaniem, samo-usprawiedliwianiem się, wyobraźnią i kłamaniem, skupionymi w Fałszywej Osobowości. Wszystko to powstrzymuje wrażenia od ich normalnej przemiany. 


 Cytowany fragment wyraźnie dowodzi, że nie da się zrozumieć wywodów Nicolla bez przestudiowania książki Uspienskiego. Przypomnę tylko więc kilka podstawowych terminów dla niewtajemniczonych. Najogólniej można rozbić je na 3 części. Pierwsza to pierwiastki, druga to prawo oktaw, trzecia to gęstość materii.
Pierwiastki w tej nauce nie mają czystego odniesienia do chemii, ale do alchemii. Każda substancja zawiera w sobie pewne siły, a dokładniej pierwiastki. I tak węgiel reprezentuje siłę aktywną w tej substancji, tlen - bierną (opór), azot stanowi neutralizator, natomiast wodór nie manifestuje żadnej siły w tej substancji. Wodór powstaje przez połączenie węgla, tlenu i azotu.
Prawo oktaw jest jednym z praw, które kieruje naszym mechanicznym życiem. Oktawa jak wiadomo składa się z dźwięków na danej skali muzycznej: do, re, mi, fa, sol, la, si. Istotą oktawy jest jej porządek: zawsze na początku jest Do i Si na końcu, a pozostałe nuty w środku. I tak w życiu zawsze pewien okres zaczyna się od Do, które reprezentuje siłę aktywną, gdy mamy dużo siły i energii, a kończy na Si - jako siły biernej, gdy nie mamy siły, nie chce nam się kontynuować czegoś. Prawo oktaw jest dość skomplikowane, więc jedynie wspominam o nim, bo i tak będzie jeszcze o tym nie raz mowa.
Gęstość materii wiąże się z szybkością jej wibracji. Im większa gęstość materii, tym mniejsza szybkość wibracji, a stąd mniejsza świadomość i inteligencja materii. A skoro istnieją różne poziomy świadomości, to istnieją też różne poziomy gęstości materii.  i tak w naszej teorii najmniejsza gęstość oznaczona może być przez 1, potem 2 i 3. Ale jednocześnie 1 kojarzona jest z siłą aktywną (czyli węglem), 2 - z siłą neutralizującą (czyli azotem) oraz 3 - z siłą bierną (czyli tlenem). Wcześniej napisałem, że połączenie węgla, tlenu i azotu daje wodór. Tak więc suma 1, 2, 3 daje Wodór 6. Dodatkowo nałóżmy na to teorię nut: Do stanowi siłę aktywną, więc mamy Do 1. Si stanowi siłę bierną, więc mamy Si 3. Natomiast załóżmy, że La stanowi siłę neutralizującą, więc mamy La 2. Kolejny poziom gęstości materii nakłada się częściowo z poprzednim w taki sposób, że zaczyna się od poprzedniego La - jest to więc dalsza część oktawy. Ale każda oktawa składa się z pod-oktaw, a więc także z pod-sił (aktywnej, biernej, neutralizującej). La 2 zaczyna być zatem siłą aktywną w tym drugim stopniu gęstości materii. A wtedy musimy określić jeszcze nutę z liczbą dla siły neutralizującej i biernej. A jest to możliwe, jeśli wszystkie stosunki mają być zachowane: W pierwszej fazie pomiędzy Do a La występują 4 nuty (Re, Mi, Fa, Sol), a więc teraz aby było tak samo, musimy dostać Fa jako siłę neutralizującą (jest to 5-ta nuta po La: Si, Do, Re, Mi, Fa). Następnie, w pierwszej fazie po La występowało Si, a więc teraz po Fa musi wystąpić Sol.
Aby zachować z kolei stosunek liczb 1, 2, 3 musimy dostać teraz 2, 4, 6, ponieważ w drugiej fazie zaczynamy od La 2. Czyli teraz w drugiej fazie (tj. mniejszej gęstości materii) mamy La 2, Fa 4, Sol 6. Ich suma daje Wodór 12. Idąc tym samym sposobem dostaniemy w kolejnej fazie Wodór 24. Zauważmy jednak, że w ten sposób nie otrzymamy kolejności Do 48, Re 24, Mi 12, o której była mowa u Nicolla, czyli to co widać na rysunku 2. Kierunek nut, czyli prawo oktaw zostaje zostaje zachowany, ale liczby oznaczające gęstości materii się zmniejszają, a nie zwiększają. Nie jest powiedziane, że gęstość materii zawsze rośnie w czasie. Występują naturalnie zarówno oktawy rosnące (spadek gęstości materii) jak i malejące (wzrost gęstości materii). Można powiedzieć, że opisałem po prostu mechanizm oktawy malejącej - chociaż tablica wodorów (tj. Wodór 6, Wodór 12, Wodór 24 itd) o tym nie mówi, bo ona formalizuje gęstość materii w przestrzeni a nie w czasie. Jednak trzeba pamiętać, że samo prawo oktaw funkcjonuje zarówno w przestrzeni jak i czasie. Mechanizm opisany przez Nicolla obowiązuje w czasie i dotyczy oktawy rosnącej, tak że całość jest o wiele bardziej skomplikowana niż zwykła tablica Wodorów. Nie trzeba od razu rozumieć dokładnie tego procesu, ale ważne, by mieć pojęcie o idei pierwiastków, prawie oktaw i gęstości materii.

poniedziałek, 23 stycznia 2017

Przemiana w pracy: Pierwszy Świadomy Wstrząs

Tak jak niektórzy z was wiedzą, Uspienski zasugerował, że ta praca może być nazywana Psycho-transformizmem*. Ideą pracy jest psychologiczna transformacja - przemiana siebie.

Przemiana oznacza zmianę pewnej rzeczy w inną rzecz. Chemia studiuje możliwe przekształcanie materii. (...) Na przykład cukier może przekształcić się w alkohol oraz alkohol w ocet winny w procesie fermentacji: jest to transformacja jednej molekularnej substancji w inną. W chemii atomów i elementów, rad powoli przekształca się w ołów. Jak wiecie, przekształcanie nieszlachetnego metalu w złoto, było zawsze marzeniem alchemików w przeszłości. Ale ta idea nie zawsze miała dosłowne znaczenie, ponieważ język alchemii był czasem używany przez tajne szkoły jako odnoszące się do możliwości przemiany człowieka w nowy rodzaj człowieka. Człowiek taki jaki jest - to znaczy mechaniczny człowiek służący przyrodzie i oparty na przemocy - był reprezentowany przez nieszlachetny metal i jego przemiana w złoto odnosi się do jego ukrytych możliwości. W Ewangelii idea mechanicznego człowieka jako ziarno zdolne do wzrostu ma to samo znaczenie, jak również jako odrodzenia, człowieka który rodzi się na nowo. 


Jak wiecie, w tym systemie nauczania, człowiek uważany jest za trzy-piętrową fabrykę pobierającą trzy pokarmy - zwykłe jedzenie na najniższym poziomie fabryki, powietrze na drugim poziomie oraz wrażenia - na trzecim. Pożywienie, które konsumujemy przechodzi kolejne transformacje. Proces życia jest transformacją. Każda żyjąca rzecz istnieje dzięki przemianie jednej rzeczy w drugą. Roślina przekształca powietrze, wodę i sól z ziemi w nowe substancje - w to co nazywamy ziemniakami, fasolą, grochem, orzechami, owocami itd. - przez działanie światła słonecznego i fermentacji. (...)

Gdy zjadamy pokarm, jest on przekształcany sukcesywnie, etap po etapie, we wszystkie potrzebne dla naszego istnienia substancje. Jest to dokonywane przez ten umysł, który nazywamy centrum instynktowym, które kontroluje wewnętrzną pracę organizmu i oczywiście wie dużo więcej o nim niż my. Wiemy, że gdy pożywienie jest pobierane, rozpoczyna się trawienie. Trawienie jest przemianą. Pożywienie jest zmieniane w coś innego w żołądku. Jest to pierwszy poziom transformacji pożywienia i jest oznaczone w pracy jako przejście z Do 768 do Re 384. (...) Teraz przypuśćmy, że pożywienie przechodzi do żołądka i nic się nie dzieje: co wtedy? Ciało, które jest jak wielkie miasto, nie ma kontaktu z nim. Jak niestrawiony kawałek mięsa czy ziemniaka może wejść do strumienia krwi i dostarczyć potrzebne substancje, powiedzmy, do mózgu?

Ta sytuacja mniej więcej odnosi się do trzeciego pożywienia - wrażeń. Dostają się i pozostają niestrawione - to znaczy nie ma transformacji tutaj. Wrażenia wchodzą jako Do 48 i się zatrzymują. (...) Nie jest konieczne dla celów natury, aby człowiek przekształcał wrażenia. Ale człowiek może przekształcać swoje wrażenia dla siebie, jeśli ma dostateczną wiedzę i rozumie dlaczego jest to potrzebne.

Większość ludzi myśli, że zewnętrzne życie da im to czego pragną i szukają. Życie przychodzi w postaci wrażeń jako Do 48. Pierwsze uzmysłowienie sobie znaczenia tej pracy to zrozumienie, że życie nadchodząc jako wrażenia, musi zostać przekształcone. Nie ma czegoś takiego jak "życie zewnętrzne". To co przez cały czas otrzymujesz to wrażenia. Widzisz osobę, której nie lubisz - otrzymujesz wrażenia tej natury. Widzisz osobę, którą lubisz - dostajesz wrażenia ponownie. Życie stanowią wrażenia, nie trwała materialna rzecz, jak zakładasz i wierzysz. Twoją rzeczywistością są twoje wrażenia. Wiem, że ta idea jest bardzo trudna do uchwycenia. To tworzy bardzo trudne miejsce przecięcia. Jesteś, być może, pewny, że twoje życie istnieje tak po prostu, nie jako twoje wrażenia. Osobę, którą widzisz, siedzącą na krześle ubraną w niebieski kostium, uśmiechającą się i rozmawiającą, uważasz za realną. Jeśli nie masz wzroku, nie widzisz jej. Jeśli nie masz uszu, nie słyszysz jej. Życie przychodzi jako wrażenia i jest tutaj takie, że możliwa jest praca nad sobą - ale tylko wtedy gdy uświadomisz sobie, że to nad czym pracujesz nie jest zewnętrznym życiem, ale wrażeniami, które otrzymujesz. Dopóki tego nie uchwycisz, nigdy nie zrozumiesz znaczenia tego czym w pracy jest nazywany Pierwszy Świadomy Wstrząs. Ten wstrząs odnosi się do tych wszystkich wrażeń, które wszyscy znamy z zewnętrznego świata, które pobieramy, które bierzemy jako bieżące rzeczy, bieżących ludzi. Nikt nie może przekształcać zewnętrznego życia. Ale każdy może transformować swoje wrażenia, mianowicie trzecie i najwyższe pożywienie pobierane przez trzy-piętrową fabrykę. Z tego powodu ten system nauczania mówi, że jest konieczne stworzenie przetwarzającego pośrednika w punkcie pobierania wrażeń. To jest znaczenie pracy uznane w świetle psychologicznej transformacji i jest to punkt, w którym zaczyna się praca. Nazywa się to Pierwszym Świadomym Wstrząsem, bo jest to coś niezrobione mechanicznie. Nie zdarza się mechanicznie - to znaczy potrzebuje świadomego wysiłku. Człowiek, który zaczyna rozumieć co to znaczy, przestaje być dłużej mechanicznym człowiekiem, służącym przyrodzie, człowiekiem pogrążonym we śnie i zaledwie używanym przez naturę do jej własnych celów, które nie są w interesie człowieka. Jeśli teraz pomyślisz o znaczeniu wszystkiego czego cię nauczono co robić w drodze wysiłku, rozpoczynając od samoobserwacji, zobaczysz bez wątpliwości, że wszystko po praktycznej stronie tej pracy odnosi się do przekształcania wrażeń i rezultatów wrażeń. Praca nad negatywnymi emocjami, praca nad ciężkimi nastrojami, praca nad utożsamianiem się, praca nad zważaniem, praca nad wewnętrznym kłamaniem, praca nad wyobraźnią, praca nad trudnymi małymi "ja", praca nad samo-usprawiedliwianiem się, praca nad stanami snu itd., jest powiązana z przemianą wrażeń i ich wynikami. Tak więc zgodzisz się, że w pewnym sensie praca nad sobą jest porównywalna do trawienia w tym sensie, że trawienie to przemiana. Niektóre ośrodki transformacji muszą zostać utworzone w miejscu pobierania wrażeń. Jest to Pierwszy Świadomy Wstrząs i jest dany w ogólnym opisie pamiętania siebie. Jeżeli potrafisz, przez zrozumienie pracy, brać życie jako pracę, wtedy jesteś w stanie pamiętania siebie. Ten stan świadomości prowadzi do transformacji wrażeń - a więc życia w odniesieniu do siebie. Życie przestaje działać na ciebie w stary sposób. Zaczynasz myśleć, rozumieć w nowy sposób. (...) Tak długo jak myślimy w ten sam sposób, bierzemy życie w ten sam sposób i nic nie może się w nas zmienić. (...) Pozwól, że dam jeden przykład. Mówi ci się w pracy, że jeśli jesteś negatywny, to jest to zawsze twoja wina. Cała sytuacja zarejestrowana przez zmysły musi zostać przekształcona. Ale aby to zrozumieć, potrzeba zacząć myśleć w zupełnie nowy sposób. (...)

Jeżeli reakcje, które tworzą twoje osobiste życie, są głównie negatywne, wtedy takie jest twoje życie. Twoje życie jest przeważnie masą negatywnych reakcji w stosunku do wrażeń, które przychodzą każdego dnia. Przemiana wrażeń, tak aby nie zawsze prowokowały negatywne reakcje, jest jednym z zadań, jeżeli chce się pracować nad sobą. Ale do tego, samoobserwacja w punkcie, w którym wrażenia wchodzą do nas, jest konieczna. Wtedy można pozwolić wrażeniom wpaść w negatywny mechaniczny sposób, albo nie. Jeśli nie, wtedy jest to początek życia bardziej świadomego. Jeśli się nie uda przekształcić wrażeń w momencie ich wejścia, zawsze można pracować nad rezultatami tych wrażeń i zapobiec otrzymaniu w pełni mechanicznego efektu.


Trzeba zauważyć, że Uspienski we "Fragmentach nieznanego nauczania" od początku traktuje wrażenia jako energię wyższego rzędu, a zwykłe pożywienie - niższego rzędu. Koncentruje on uwagę najpierw na samym dostarczaniu wrażeń, m.in. poprzez proces pamiętania siebie, a dopiero później przechodzi do kwestii ich przekształcania czy trawienia. Co więcej, ten proces transformacji jest u Uspienskiego dość zawiły, jeśli nie powiedzieć niejasny. Spojrzenie Nicolla może być spójniejsze: aby powstała energia w organizmie, musi najpierw nastąpić proces trawienia. 

Spostrzeżenia: Pierwszy Świadomy Wstrząs nie dotyczy samego działania, czyli np. próby większego wysiłku fizycznego czy zapamiętania długiego materiału albo rozwiązania trudnego zadania. Skupia się raczej na świadomym niedziałaniu, a więc walce ze swoimi mechanicznymi nawykami czy z wyrażaniem negatywnych emocji. Praktyczne pamiętanie siebie powinno właśnie być wywołane przez świadome "niedziałanie" - na poziomie Pierwszego Świadomego Wstrząsu. W tym sensie wiąże się idea oszczędności energii, której wiele miejsca poświęca Uspienski - Gurdźijew mówi, że w pierwszej kolejności należy nauczyć się oszczędzać energię, którą całkowicie marnujemy poprzez niewłaściwe i negatywne reakcje (negatywne emocje, mechaniczne myślenie, mechaniczna wyobraźnia, mechaniczne gadanie, za duże napięcie fizyczne). Tak więc żadne wysiłki w trakcie pobierania wrażeń nie dadzą wyników, bo zbyt szybko marnujemy energię. 

Wydawałoby się więc, że mamy do czynienia ze sprzecznością: z jednej strony mówią nam, że wysiłki są konieczne, aby coś osiągnąć, z drugiej - że nie mamy szans, że najpierw musimy zacząć oszczędzać energię. Rozwiązanie tego problemu polega na tym, że samo niedziałanie (jako proces) jest z jednej strony pracą nad sobą (ćwiczenie typu "stop"), z drugiej strony wyzwala i wspomaga jednocześnie samoobserwację (która z kolei jest źródłem nowych wrażeń), w końcu z trzeciej strony prowadzi do owej oszczędności energii. A ponieważ umożliwia oszczędzanie energii, to pozwala przechodzić do kolejnych trudniejszych etapów, w tym wykonywania ćwiczeń - "działania".



*Nicoll używa sformułowania "Psycho-transformism". Ciężko mi znaleźć polski odpowiednik. Słowo "transformizm" jest nie po polsku, ale nie można go zastąpić słowem transformacja, bo pojęcie to dotyczy procesu, który zawiera wiele etapów, także tego, gdy jeszcze przemiana się nie rozpoczęła (z tego powodu nie można też nazwać go "przekształcaniem").

środa, 21 grudnia 2016

Pojęcie sumienia w pracy

Świadomość i sumienie są podobne w poszczególnych sferach, jedno należące do Intelektualnego Centrum, drugie do Emocjonalnego Centrum. Świadomość jest stanem, w którym jednostka wie wszystko razem. Sumienie jest stanem, w którym jednostka czuje wszystko razem.

Jak wiesz, w doświadczeniu religii jako środka przenoszenia nauczania od świadomej do śpiącej ludzkości, jedno ze źródeł porażki jest to, że każda osoba ustanawia swój własny dogmat jako absolutną prawdę, tak że ludzie prześladują, gardzą i zabijają się nawzajem w imię Boga. Mogą to robić bardzo szczerze i mówić, że działają pod wpływem sumienia. Ale to jest fałszywe albo mechaniczne sumienie i jest utworzone w Osobowości. To fałszywe albo nabyte sumienie nie opiera się na wewnętrznym rozumieniu. Jest związane z fałszywą osobowością, a więc i z poczuciem godności i stąd poczuciem, że ma się rację i jest się lepszym od innych oraz że inni, którzy mają odmienną wiarę religijną, są gorsi lub nikczemni i warci tego, by ich zabić. 

Różnica między Prawdziwym Sumieniem a Mechanicznym lub Fałszywym Sumieniem jest taka, że Prawdziwe Sumienie jest takie samo we wszystkich ludziach i mówi w tym samym języku. Mechaniczne czy Fałszywe Sumienie jest inne w innych ludziach, w zależności od ich narodowości, wychowania, zwyczajach, formach wierzeń itp.

Gdyby wszyscy ludzie mogli się obudzić, Prawdziwe Sumienie odezwałoby się w nich i zgadzaliby się ze sobą, ponieważ mówiłoby do każdego w ten sam sposób do każdego.

"Czuć wszystko razem" oznaczałoby, że jesteśmy jednością. Ale osobowość jest podzielona na małe części. Fundamentalną rzeczą, aby uchwycić temat osobowości, jest to, że stanowi ona wielość. (...) To znaczy wyobrażasz sobie, że jesteś jedną osobą. Tak długo jak człowiek uważa się za jedną osobę, tak długo nie przesunie się z miejsca gdzie się znajduje. Aby obudzić Sumienie, musisz zacząć widzieć sprzeczności w sobie. Ale jeśli próbujesz widzieć w sobie sprzeczności cały czas jako jedna osoba, nigdzie nie dotrzesz. Istotnie, staniesz na swojej własnej drodze i zamiast odejść na bok, stworzysz niemożliwą sytuację.

To co szczególnie zabezpiecza człowieka przed dostrzeganiem sprzeczności w sobie, są "zderzaki". W miejscu Prawdziwego Sumienia człowiek ma Sztuczne Sumienie i zderzaki. Każdy ma za sobą wiele lat złego i głupiego życia i pobłażanie w każdym rodzaju słabości, śnienia, ignorancji, udawania, braku wysiłku, losowego dryfowania, zamykania oczu, unikania nieprzyjemnych faktów, stałego kłamania o sobie, wykorzystywania i obwiniania innych, krytyki, samo-usprawiedliwiania, próżności, błędnego mówienia itd. Jako rezultat ludzka maszyna jest brudna i pracuje nieprawidłowo. Nie tylko to, ale także sztuczne aparaty zostały stworzone w niej z powodu błędnego działania. I pomimo iż osoba może pragnąć się obudzić i stać się inną osobą i prowadzić inne życie, te aparaty kolidują z jego dobrymi intencjami. Nazywane są Zderzakami. Tak jak urządzenia na wagonach kolejowych, ich zadaniem jest zmniejszyć wstrząs kolizji. Ale w przypadku zderzaków u człowieka ich zadaniem jest zabezpieczyć dwie przeciwstawne strony od dotarcia do świadomości.

Zderzaki są tworzone stopniowo i odruchowo w ciągu życia. Ich zadaniem jest zabezpieczyć człowieka od uczucia sumienia - to znaczy od czucia wszystkiego razem. Na przykład bardzo silne zderzaki istnieją pomiędzy naszymi upodobaniami i uprzedzeniami, pomiędzy naszymi przyjemnymi uczuciami w kierunku kogoś i nieprzyjemnymi uczuciami. Aby zniszczyć zderzak, potrzebna jest obserwacja siebie przez długi czas, potrzebne jest widzieć dwie strony zderzaka jednocześnie, sprzeczności stron, które są oddzielane przez zderzak. Gdy zderzak zostanie złamany, nie może utworzyć się z powrotem.

Zderzaki sprawiają, że życie człowieka jest łatwiejsze. Zabezpieczają przed uczuciem Prawdziwego Sumienia. Ale także zabezpieczają go przed rozwojem. Wewnętrzny rozwój zależy od wstrząsów. Tylko wstrząsy mogą wyprowadzić człowieka ze stanu, w którym się znajduje. Gdy człowiek uzmysłowi sobie coś o sobie, przeżywa szok, ale obecność zderzaków zabezpiecza go od uzmysłowienia sobie czegokolwiek.



Warto dodać, że zderzaki powstają po to, aby małe emocjonalne "ja" - tzn. mające źródło w centrum emocjonalnym - nie połączyły się w jedno duże "Ja". Odbijają się od siebie jak piłeczki i w zależności od przypadkowych zdarzeń w życiu jakaś piłeczka wypływa na powierzchnię. Bycie zaczyna się od centrum emocjonalnego, które musi wytworzyć Sumienie, aby wydostać się z mechanicznego trybu życia. Do tego potrzebna jest wewnętrzna walka ze swoimi mechanicznymi emocjami.

Na marginesie jeszcze podam, że zderzakami Gurdżijew nazywa "organ kundabufor" w "Opowieściach Belzebuba dla wnuka". Nazwa "kundabufor" bierze się z połączenia słów "kundalini" i "bufor". Kundalini to pejoratywne określenie energii, która sprawia, że człowiekowi wydaje się, że jest kimś innym. "Bufor" z kolei to właśnie zderzak.

Na koniec: można zadać pytanie dlaczego w ogóle natura wyposaża człowieka w zderzaki, skoro nie pozwalają one na dalszy rozwój? Odpowiedź jest taka, że ten dodatkowy rozwój wcale nie jest konieczny z biologicznego punktu widzenia. Równie dobrze można by zadać pytanie po co człowiekowi tak niezwykła zdolność do abstrakcyjnego myślenia albo po co mu tak ogromna pojemność pamięci, której prawdopodobnie nie wykorzysta w ciągu życia? Nikt chyba dziś nie wątpi, że człowiek jest zdolny do wyjścia poza biologiczną naturę, ale nie jest wcale powiedziane, że to wyjście może odbyć się bez żadnych przeszkód czy wysiłków. Zderzaki mogą być stworzone jako ochrona przed nagłym zalewem świadomości, uświadomieniem sobie potworności świata, własnej śmierci lub przed chorobami i zaburzeniami psychicznymi.